Najlepsza space opera ostatnich lat, zdobywczyni wszystkich najważniejszych nagród literackich z dziedziny fantastyki.
W odlegÅ‚ej przyszÅ‚oÅ›ci znacznÄ… częściÄ… zamieszkanego kosmosu rzÄ…dzi Imperium Radch, gdzie wÅ‚adzÄ™ absolutnÄ… sprawuje Anaander Mianaai, jedna osoba w tysiÄ…cach ciaÅ‚, wszechobecna i niemal wszechwiedzÄ…ca. Najsprawniejsi jeÅ„cy wziÄ™ci do niewoli na podbitych planetach zostajÄ… zamienieni w serwitory - pozbawieni wÅ‚asnej osobowoÅ›ci, stanowiÄ… przedÅ‚użenie sztucznych inteligencji dowodzÄ…cych okrÄ™tami wojennymi. ZdawaÅ‚oby siÄ™, że SI jednego z tych okrÄ™tów, „SprawiedliwoÅ›ci Toren”, dysponujÄ…ca setkami oczu i uszu serwitorów, Å‚atwo może utrzymać porzÄ…dek na podbitej planecie. Jednak wskutek skomplikowanej intrygi wybuchajÄ… zamieszki, ulubiona oficer „SprawiedliwoÅ›ci Toren” zostaje niesprawiedliwie oskarżona i skazana na Å›mierć, a sam okrÄ™t ulega zniszczeniu. Przeżywa tylko jeden serwitor, czÄ…stka sztucznej inteligencji w ludzkim ciele. OdtÄ…d Breq, bo takie przybraÅ‚a imiÄ™, okaleczona psychicznie i emocjonalnie, szuka zemsty na tyranie, który pozbawiÅ‚ jÄ… wszystkiego. W trakcie tych poszukiwaÅ„ odkrywa przerażajÄ…cÄ… prawdÄ™ o rozÅ‚amie w zbiorowym umyÅ›le samego wÅ‚adcy...
Tzw. kosmiczne opery w odróżnieniu od „twardej” science fiction zwykÅ‚y cechować siÄ™ w najlepszym razie obojÄ™tnym stosunkiem wobec wiedzy naukowej, z reguÅ‚y zaÅ› swoistym wybieraniem sobie z niej co bardziej atrakcyjnych koncepcji (jak np. tunele czasoprzestrzenne) i rażącym lekceważeniem wobec przeważajÄ…cej części jej prawideÅ‚, z prÄ™dkoÅ›ciÄ… Å›wiatÅ‚a na czele. Czasami jednak – rzadko – zdarzajÄ… siÄ™ Å›cieżki poÅ›rednie – abstrahujÄ…ce od nauk przyrodniczych, jednakże z niemaÅ‚ym zainteresowaniem podchodzÄ…cych do bardziej, hm, socjologicznych zagadnieÅ„ zwiÄ…zanych z gwiezdnymi podróżami. JednÄ… z takich powieÅ›ci jest zaÅ›
„Zabójcza sprawiedliwość”.
W odróżnieniu od twórczości
Ursuli K. Le Guin autorka tej książki nie podnosi interesujÄ…cych jÄ… tematów wprost (przy czym pragnÄ™ wyraźnie zaznaczyć, że w żadnym razie nie należy tego traktować jako zarzutu pod adresem dorobku nestorki sci-fi), lecz raczej „przemyca” niektóre wÄ…tki, nade wszystko wywracajÄ…c na nice przyjÄ™te konwenanse.
Najlepszym tego przejawem jest żeńskoosobowa narracja, jak też i fakt, że choć właściwie już na pierwszych stronach nawiązuje ona do zagadnienia płci (i jej udanej bądź nie identyfikacji), to na dalszych kartach adresat podmiotu lirycznego nie napotyka ani jednej postaci, którą mogłaby określić mianem mężczyzny czy chociażby samca. Co jeszcze bardziej frapujące, kompletnie nie zgłębia ona tego wątku, jego zagadkowość pozostawiając domysłom czytelnika.
Mało tego jednak, sam wątek główny również jest intrygujący. Amerykańska pisarka sięga po tradycyjny dość motyw kryminalny, lecz przedstawione przez nią rozwiązanie jest jednak zaskakujące, mimo że stanowi pewną wariację opowieści znanych już choćby w czasach
Hitchcocka.
„Zabójcza sprawiedliwość” to lektura momentami daleka od lekkoÅ›ci, przyczynÄ… tego jest jednak fakt, że jak na space-operÄ™ jest to pozycja wcale ambitna, aspirujÄ…ca do pewnej ponadczasowoÅ›ci. OpowieÅ›ci o kosmicznych podróżach dla wzbudzenia u czytelnika fascynacji nie wymagajÄ… laserowej scenografii, co potwierdza wÅ‚aÅ›nie przedmiotowa książka.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|