„Spin-off” – takie krótkie, Å‚atwe do zapamiÄ™tania sformuÅ‚owanie, a kryjÄ…ce w sobie tak monstrualnie wielkie pokÅ‚ady monetyzacji. Cykl o Harrym Potterze niemal dosÅ‚ownie rozbiÅ‚ bank, ale nawet pomimo rozdÄ™cia do nie lada rozmiarów musiaÅ‚ on doczekać siÄ™ swego kresu. I choć historia mÅ‚odego czarodzieja i jego towarzyszy ulegÅ‚a definitywnemu zakoÅ„czeniu (choć w ciÄ…gu najbliższych dwóch dekad nie byÅ‚bym zaskoczony ich wspólnym powrotem na wielki ekran), to choćby taki George Lucas wskazaÅ‚ Å›cieżkÄ™, którÄ… mogÄ… podążyć twórcy hitów. I w istocie „Fantastyczne zwierzÄ™ta i jak je znaleźć” okazaÅ‚y siÄ™ caÅ‚kiem odÅ›wieżajÄ…cym – i satysfakcjonujÄ…c dla dziaÅ‚u ksiÄ™gowego – doznaniem, nawet wiÄ™c utyskiwania pod adresem „Zbrodni Grindewalda” nie mogÅ‚y powstrzymać autorów przed przeobrażeniem owego minicyklu w trylogiÄ™. Której z tych części „Tajemnicom Dumbledore’a” jest bliżej duchem?
Nie da siÄ™ ukryć, że seans z najnowszÄ… odsÅ‚onÄ… uni-multiwersum bez znajomoÅ›ci poprzednich jest wÅ‚aÅ›ciwie pozbawiony sensu, albowiem wciąż główne skrzypce grajÄ… te same postacie, tak pierwszo- jak i drugoplanowe. Owszem, pojawiajÄ… siÄ™ również i nowe, których znaczenie byÅ‚o dotychczas epizodyczne (choćby tytuÅ‚owy bohater), o ile w ogóle byÅ‚y one obecne, nie zmienia to jednak faktu, że wciąż gros uwagi widza przyciÄ…gać osoby kreowane przez Eddiego Redmayne’a czy Dana Foglera.
Nie da siÄ™ również ukryć, iż sam sposób pojawienia siÄ™ niektórych z nich (bÄ…dź brak) stanowi efekt różnorakich fabularnych Å‚amaÅ„ców, do których scenarzyÅ›ci byli zmuszeni pod wpÅ‚ywem takich czy innych okolicznoÅ›ci towarzyszÄ…cych powstawaniu danego obrazu. Nie zdecydowano siÄ™ na to tylko w kontekÅ›cie samego Grindewalda, w przypadku którego zdecydowano siÄ™ na zupeÅ‚nÄ… podmianÄ™ odtwórcy, co jednak skutkuje pewnym dysonansem poznawczym u widza. I żeby byÅ‚o jasne – Mads Mikkelsen wypada caÅ‚kiem nieźle, gra jednak z zupeÅ‚nie innym temperamentem niż Johnny Depp.
Dużym atutem pierwszej odsÅ‚ony byÅ‚a zdolność oczarowania widza nowymi „magicznoÅ›ciami”, mieszczÄ…cymi siÄ™ w konwencji uniwersum, które jednak nie mieÅ›ciÅ‚y siÄ™ w książkowym pierwowzorze, co pozwalaÅ‚o tak twórcom popuÅ›cić wodze wyobraźni, co i dać siÄ™ oczarować widzom. „Dwójka” to zagubiÅ‚a, duchem zbliżajÄ…c siÄ™ do dalszych odsÅ‚on i w konsekwencji
„Tajemnice Dumbledore’a” próbujÄ… ponownie znaleźć nowÄ… drogÄ…, tym razem mnożąc i mnożąc nawiÄ…zania do oryginaÅ‚u, a zarazem uciekajÄ…c od fabularnych Å›lepych uliczek poprzedniczek. Z przeciÄ™tnie udanym rezultatem.
„Fantastyczne zwierzÄ™ta: Tajemnice Dumbledore’a” swego rodzaju odpowiednik gwiezdno wojennej
„Zemsty Sithów”, próbujÄ…cej ratować nowy cykl po rozczarowujÄ…cej drugiej części. SÄ…dzÄ™, iż wychodzÄ…c z kina wiÄ™kszość widzów odczuje ulgÄ™ pragnÄ…c ponownie wrócić do uniwersum, choć już w innej epoce i z innymi postaciami.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|