Za każdym razem, gdy stykam siÄ™ z wydanÄ… poÅ›miertnie edycjÄ… książek Terry’ego Pratchetta odczuwam ogromny smutek i niemniejszy żal zwiÄ…zany z faktem, iż tak szybko opuÅ›ciÅ‚ on ziemski padół, nie raczÄ…c nas swymi kolejnymi pomysÅ‚ami i bardzo niezwykÅ‚ym poczuciem humoru. SiÄ™gajÄ…c zaÅ› po publikacje „odnalezione” po owej tragicznej dacie żywiÄ™ skrytÄ… nadziejÄ™, że okażą siÄ™ one nÄ™dznÄ… ramotÄ…, która pozwoli mi siÄ™ wyzwolić z owej melancholii. Czy „PociÄ…gniÄ™cie pióra. Zagubione opowieÅ›ci” uczyniÄ… zadość temu dość sadomasochistycznemu pragnieniu?
Osoby nawykÅ‚e do różnorakich antologii nie sÄ… zaskoczone faktem, że wiele spoÅ›ród skÅ‚adajÄ…cych siÄ™ naÅ„ tekstów potrafi sobie liczyć nawet nie dziesiÄ…tki, co trzycyfrowe liczby stron, predestynujÄ…ce je do miana noweli, przynajmniej w sensie wÅ‚aÅ›ciwym dla szkolnych lekcji jÄ™zyka polskiego. Ale omawiany zbiór do takowych siÄ™ nie zalicza – zdecydowana wiÄ™kszość skÅ‚adajÄ…cych siÄ™ naÅ„ tekstów wymaga poÅ›wiÄ™cenia im raptem kilku minut. Nie dotyczy to jedynie ostatniego, ale i „zmagania” z nim to kwestia kwadransów.
Tego rodzaju konstrukcja tekstów sprawia, że nie można liczyć na wielkie uniwersa na wzór Åšwiata Dysku czy DÅ‚ugiej Ziemi. Przeciwnie, autor niejako od razu „rzuca siÄ™” na temat, niewiele swobody pozostawiajÄ…c wyobraźni czytelnika, stroniÄ…c od niedomówieÅ„ czy aluzji.
Inna rzecz, że czytelnik bez problemu rozpozna w serwowanych mu tekstach pióro Mistrza, choć wówczas niewÄ…tpliwie dopiero on wprawiaÅ‚ siÄ™ w swoim rzemioÅ›le. NiezwykÅ‚a mieszanka „zwykÅ‚ego” komizmu i zaskakujÄ…cej przenikliwoÅ›ci praktycznie wyzbywa odbiorcÄ™ wÄ…tpliwoÅ›ci co do tożsamoÅ›ci osoby podpisanej jako
Patrick Kearns.
„PociÄ…gniÄ™cie pióra. Zagubione opowieÅ›ci” stanowiÅ‚y dla mnie przyjemnÄ… – choć chwilowÄ… – odskoczniÄ™ od lutowej codziennoÅ›ci. Nie jest to książka, za którÄ… tÄ™skniÅ‚em i ku której wzdychaÅ‚em, nietrudno zrozumieć, dlaczego sam Brytyjczyk w momentach swej sÅ‚awy nigdy ku danym tekstom nie wracaÅ‚, ale wciąż jawi siÄ™ ona jako kolejny dowód talentu, którym byÅ‚ obdarzony „dobrotliwy wujaszek”.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|