Jak czÄ™sto czytujemy popularnÄ… w dzisiejszych czasach fantastykÄ™ i witamy ponownie w Å›wiecie powielajÄ…cych siÄ™ schematów? BaÅ›niowe krainy, epickie wojny, szlacheckie pojedynki, magia i szermierka oraz historia miÅ‚osna w tle. Czasami wrÄ™cz woÅ‚a siÄ™ ku niebu o powiew Å›wieżoÅ›ci, o coÅ› nowego. Niedawno wydany w naszym kraju „Smok Griaule” speÅ‚nia nasze proÅ›by – czy jednak speÅ‚nia je tak jakbyÅ›my sobie tego życzyli?
„Smok Griaule” nie posiada jednej, konkretnej linii fabularnej kontynuowanej przez całą objÄ™tość książki. Zamiast tego autor nam serwuje antologiÄ™ luźno powiÄ…zanych ze sobÄ… historii. Dlaczego luźno powiÄ…zanych? Dlatego, że wszystkie posiadajÄ… jeden wspólny element – tytuÅ‚owego smoka Griaule.
Zacznijmy jednak od samego początku. Świat przedstawiony w książce można uznać za w pełni fantastyczny i niezbyt odbiega on od tego, co pokazują nam dziesiątki, a nawet setki innych dzieł (a wspominam o tym, ponieważ świeżość w końcu miała być najmocniejszą stroną opisywanej przeze mnie książki). Mamy ogromny, przesiąknięty magią świat, zaś praktycznie cała książka kręci się wokół jednej wioski, która powstała na... smoku. Tytułowy Griaule to prastare monstrum, które stoczyło wojnę z arcymagiem. Smoczysko wojnę przegrało, jednakże nie zostało zgładzone. Mag miast zaszlachtować demona (tak właśnie postrzegane są smoki w uniwersum Sheparda) postanawia go uśpić, po czym sam odchodzi nie pozostawiając po sobie śladu. Smok zaś coraz bardziej porasta mchem. Jego życie w symbiozie z naturą nie przeszkadza mu jednak władać swoimi mocami parapsychicznymi i to właśnie wokół nich skupia się akcja.
Griaule bowiem nie jest do końca uśpiony. Nie może się poruszyć, zionąć ogniem czy wykonać najmniejszego ruchu, jego organizm jednak żyje, a on sam potrafi kontrolować ludzkie umysły. Tu właśnie ujawnia się to, co jednym sprawnym ruchem ręki odcina
„Smoka” od reszty książek fantasy, z jakimi na co dzieÅ„ siÄ™ spotykacie, a o czym boleÅ›nie przekonuje nas już pierwsza historia z antologii.
SkupiajÄ…c siÄ™ wokół pierwszej opowieÅ›ci trzeba przyznać, że kosmetycznie książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie inaczej jest z pomysÅ‚owoÅ›ciÄ… autora, kto by w koÅ„cu pomyÅ›laÅ‚, żeby umieÅ›cić akcjÄ™ opowiadania w samym Å›rodku smoczego organizmu. Ba! Kto by też mógÅ‚ przypuÅ›cić, że organizm ten bÄ™dzie miaÅ‚ swój zupeÅ‚nie odmienny Å›wiat. Åšwiat zamieszkiwany przez mutanty i potwory, Å›wiat przepeÅ‚niony magiÄ… i tajemnicami. Tak wÅ‚aÅ›nie bowiem wyglÄ…da wnÄ™trze naszego Griaule'a. Nie dajmy siÄ™ jednak zwieść – na tym koÅ„czy siÄ™ caÅ‚a fantazja, a autor przechodzi do przedstawiania marnie rozwijajÄ…cej siÄ™ akcji, prowadzi nas przez mniej lub bardziej szokujÄ…ce sceny, a wszystko po to, by w koÅ„cu dać kiepskie zakoÅ„czenie i przejść do nastÄ™pnej opowiastki. Zdecydowanie nie tak miaÅ‚o być.
Książka nadaje siÄ™ do wywoÅ‚ywania obrzydzenia. Tak odbieram wÅ‚aÅ›nie „dzieÅ‚o”
Sheparda. Mimo całej, iście magicznej otoczki to, co tak naprawdę otrzymujemy, to historie mające raz po raz wytknąć wszystkie wady człowieka oraz najbardziej prymitywne i najobrzydliwsze zakamarki ludzkiej duszy i ciała. Zaczyna się nie najgorzej, bo od nienawiści, zazdrości czy pychy. Standard, nie pierwszy raz się z tym spotykamy. Problem w tym, że każda kolejna kartka pogłębia wręcz depresyjne spojrzenie na istotę ludzką. Narkotyki, dziki, nieposkromiony seks czy żądza władzy i mordu. Gdyby tego było mało, doświadczymy również pozbawionej jakichkolwiek ludzkich odruchów orgii seksualnej w wykonaniu przećpanych, człekopodobnych istot, które śmiało można porównywać do ludzi pierwotnych. Czy tak właśnie miała prezentować się książka?
Po przebrnięciu przez pierwszą historię myślałem, że będzie lepiej. Jakże negatywne było me zaskoczenie, gdy zorientowałem się, że autor brnie dalej w tą pozbawioną sensu kąpiel krwi. Brutalne morderstwa, okultyzm, a następnie ponownie wyuzdane sceny kipiące obrzydzeniem. Co prawda nie doprowadziło mnie to do obrzydzenia w pełnym znaczeniu tego słowa, jednak z przykrością stwierdzam, że tego typu materiał męczy bardzo szybko. No i oczywiście zwykłe czytelnik nie będący zaznajomiony z tak ekstremalną estetyką poczuje realne obrzydzenie, a nawet ostatni posiłek, niebezpiecznie zbliżający się do przełyku.
To właśnie sprawia, że całą antologię czyta się bardzo ciężko. Oczywiście nie ciężko w takim znaczeniu tego słowa, z jakim spotkać się możemy przy zaznajamianiu się z
„Silmarilionem” Tolkiena czy
„Lodem” Dukaja. Mowa tu o sytuacji, w której czytelnik dochodzi do wniosku, że najnormalniej w Å›wiecie nie chce mu siÄ™ kontynuować lektury, która nie dość, że niczym nowym nie zaskakuje, to na dodatek próbuje szokować, przez co zanudza.
Czy zatem
„Smok Griaule” jest książkÄ… godnÄ… polecenia? Z całą pewnoÅ›ciÄ… na uznanie zasÅ‚uguje sam pomysÅ‚ umieszczenia smoka w caÅ‚ej antologii oraz wykreowanie ciekawego Å›wiata z jeszcze ciekawszym bestiariuszem. Dodatkowym plusem jest to, że poszczególne opowiadania sÄ… krótkie, przez co zbÄ™dnie siÄ™ nie rozciÄ…gajÄ…. Nie przynosi to jednak zamierzonego efektu, gdyż miast zainteresować czytelnika, autor raz po raz serwuje mu kolejny, wydÅ‚użony na siłę opis wyjÄ…tkowo niesmacznego aktu seksualnego czy brutalnego morderstwa. Książka przez kilka pierwszych stron naprawdÄ™ zachwyca, nastÄ™pnie zachwyt przeradza siÄ™ w obrzydzenie, zaÅ› już po chwili, aż do samego koÅ„ca przytÅ‚acza nas nuda i powtarzalność tego samego schematu. OdpowiadajÄ…c na zadane z poczÄ…tku pytanie -
„Smok Griaule” z pewnoÅ›ciÄ… jest tym, czego nie możemy doÅ›wiadczyć na co dzieÅ„ w literaturze fantasy, ale również nie jest tym czego – przynajmniej ja – oczekiwaÅ‚em. MówiÄ…c krótko – zmarnowany potencjaÅ‚.
Książka otrzymuje
4 w dziesięciostopniowej skali wg
Huntera.
Plusy:
świat
tytułowy Griaule z wyszczególnieniem ciekawego opisu świata wykreowanego w jego wnętrznościach
krótkie opowiadania...
Minusy:
… z czego każde kolejne okazuje siÄ™ coraz gorsze, autor skupia siÄ™ wyłącznie na szokowaniu czytelnika
powtarzający się w kółko spektakl brutalności nie niosący za sobą jakiegokolwiek przesłania, a jedynie pogłębiające się znużenie
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|