MiÄ™dzy życiem i Å›mierciÄ…, snem i jawÄ…, przy dworcu kolejowym poza kraÅ„cami Å›wiata znajduje siÄ™ miasto Palimpsest. Trafienie do niego jest cudem, tajemnicÄ…, darem i przekleÅ„stwem; podróż jest zastrzeżona dla tych, którzy zawsze wierzyli, że istnieje jeszcze inny Å›wiat poza tym, który na co dzieÅ„ postrzegamy. Ci, który dane jest do niego trafić, zostajÄ… naznaczeni – po upojnej nocy na ich skórze pojawia siÄ™ wytatuowana mapa cudownego miasta. Do tego królestwa pociÄ…gów-widm, lwich kapÅ‚anów, żywych kanji i kanałów peÅ‚nych Å›mietanki przybywa czworo podróżnych: Oleg - Å›lusarz z Nowego Jorku; November – pszczelarka; Ludovico – introligator, specjalista od oprawiania biaÅ‚ych kruków; i mÅ‚oda Japonka imieniem Sei. Każde z nich straciÅ‚o coÅ› ważnego – żonÄ™, kochanka, siostrÄ™, cel w życiu. to, co znajdÄ… w PalimpseÅ›cie, przejdzie ich najÅ›mielsze wyobrażenia.
Koncepcja fabularna recenzowanej książki jest stosunkowo prosta – na caÅ‚ym Å›wiecie żyjÄ… ludzie, którzy na najprzeróżniejszych częściach swych ciaÅ‚ posiadajÄ… niewiadomego pochodzenia tatuaże, sprawiajÄ…ce wrażenie fragmentów planu miasta. W różnych okolicznoÅ›ciach nabywajÄ… oni wiedzÄ™, że nie jest to miasto fikcyjne, lecz miejsce, które faktycznie można odwiedzić, lecz tylko na krótkÄ… chwilÄ™. Jest to miejsce intrygujÄ…ce, pociÄ…gajÄ…ce, lecz niejednokrotnie także szokujÄ…ce i przerażajÄ…ce.
Akcja książki skupia siÄ™ wokół czterech osób – Rzymianina Lodovico, introligatora oraz pasjonata mediewestyki, Japonki Sei, niczym niewyróżniajÄ…cej siÄ™ z tÅ‚umu jej podobnych, nowojorskiego imigranta Olega oraz pszczelarki November, zaintrygowanej opowieÅ›ciÄ… z dzieciÅ„stwa. Ich losy, choć zasadniczo odmienne, wykazujÄ… jednak pewne podobieÅ„stwa, a wraz z upÅ‚ywem czasu bÄ™dÄ… tworzyÅ‚y coraz mocniej zadzieżgniÄ™ty wÄ™zeÅ‚.
Konstrukcja książki sprowadza siÄ™ do „odwiedzenia” każdej z tych osób na zmianÄ™, a zarazem na wyrywkowych wizytach w tytuÅ‚owym PalimpseÅ›cie, co sprawia, że poczÄ…tkowo stosunkowo trudno zorientować siÄ™ w caÅ‚oÅ›ci, w miarÄ™ szybko jednak ukazuje przemyÅ›lność autorki oraz jej konsekwencjÄ™. Niestety jednak aż do ostatnich kart czytelnik nie może siÄ™ pozbyć wrażenia – mimo że faÅ‚szywego – pewnego chaosu, pisarka jest bowiem wobec odbiorcy swej powieÅ›ci bardzo wymagajÄ…ca jeÅ›li idzie o skupienie oraz koncentracjÄ™.
Niestety, wiele o całej książce mówi już jej okładka. Otóż pani
Valente umyÅ›liÅ‚a sobie, że każdorazowe przejÅ›cie ze znanego nam Å›wiata do tego zajmowanego przez Palimpsest wymaga kontaktu seksualnego z osobÄ… dysponujÄ…cÄ… tatuażem przedstawiajÄ…cym pożądany fragment miasta. W konsekwencji co i rusz czytelnik styka siÄ™ z opisami nie tyle nawet seksualnymi, co wÅ‚aÅ›ciwymi dla słów prokrastynacja oraz porubstwo. Autorka nie stroni od relacji homoseksualnych (aktywnych oraz pasywnych), kazirodczych czy nekrofilskich – wÅ‚aÅ›ciwie dla kompletu brakuje tylko zoofilii… Sprawia to, iż czytelnik, nawet o dość liberalnych poglÄ…dach, obdarzony choćby odrobinÄ… krytycyzmu i nieulegajÄ…cy skÅ‚onnoÅ›ciom dostrzegania we wszystkim politycznych manifestów wzdryga siÄ™ od niesmaku.
„Palimpsest” z pewnoÅ›ciÄ… jest książkÄ… obliczonÄ… na budzenie kontrowersji i podziałów zdaÅ„. W mej ocenie cel ten osiÄ…ga jednak z użyciem zbyt banalnych i sztampowych Å›rodków, by uznać go za dzieÅ‚o ambitne. Co gorsza, najbardziej cierpi na tym sama fabuÅ‚a, która wÅ‚aÅ›ciwie ani przez moment nie wzbudza wiÄ™kszych emocji.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|