Powszechnie uznawana prawda gÅ‚osi, że kiedy policjant wyjeżdża na urlop, zanim jeszcze zdąży otworzyć walizkÄ™, już znajduje pierwsze zwÅ‚oki. Komendant Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork jest wÅ‚aÅ›nie na urlopie na wsi – niewinnej i wesoÅ‚ej, ale nie dla niego sÄ… zwykÅ‚e trupy w szafie. Trupów jest wiÄ™cej, bardzo wiele, a także pradawna zbrodnia, straszniejsza niż morderstwo. Vimes znalazÅ‚ siÄ™ poza swojÄ… jurysdykcjÄ…, poza kompetencjÄ…, niekiedy zagubiony i poza granicami zrozumienia, pozbawiony kanapek z bekonem, ale nie przebiegÅ‚oÅ›ci. Podobno w koÅ„cu wszystkie grzechy zostajÄ… wybaczone. Ale chyba nie caÅ‚kiem wszystkie...
Słodkie piękne czasy nowych tomów
„Åšwiata Dysku” Terry'ego Pratchetta pojawiajÄ…cych siÄ™ w ksiÄ™garniach równie czÄ™sto, co Fred Colon w pubie minęły bezpowrotnie.
Piotr W. Cholewa przetÅ‚umaczyÅ‚ już bowiem wÅ‚aÅ›ciwie wszystko, co byÅ‚o do przetÅ‚umaczenia, wieloletnie zalegÅ‚oÅ›ci zostaÅ‚y nadrobione, teraz zaÅ› pozostaje czekać już na samego Brytyjczyka, który ze wzglÄ™du na chorobÄ™ Alzheimera po pióro nie siÄ™ga już tak ochoczo jak drzewniej bywaÅ‚o. Niemniej staÅ‚o siÄ™ –
„Niuch” zawitaÅ‚ w koÅ„cu na nadwiÅ›laÅ„skich półkach!
Tu wszakże należy poczynić jedno zastrzeżenie – otóż doszÅ‚o do zaburzenia cyklu wydawniczego, gdyż rzeczonÄ… książkÄ™ winien poprzedzać
„Raj podatkowy”, napisany wczeÅ›niej*. Nie przeszkadza to bynajmniej w lekturze, poszczególne książki – zwÅ‚aszcza z różnych podcykli – sÄ… ze sobÄ… bowiem powiÄ…zane (bardzo) luźno, niemniej albo mnie myli pamięć, albo osoba takiego A. E. Pesymala dotychczas nie byÅ‚a mi znana.
„Niuch” to kolejna książka opowiadajÄ…ca o losach Straży Miejskiej, a wÅ‚aÅ›ciwie o sir Samuelu Vimesie, który udaje siÄ™ na urlop, bynajmniej przezeÅ„ nie wyglÄ…dany z utÄ™sknieniem. Prawdziwy glina jednak zawsze znajdzie zbrodniÄ™, która wymagać bÄ™dzie wyÅ‚apania zÅ‚oczyÅ„ców i nie inaczej jest i tym razem. Nie oznacza to jednak, że nie dane nam bÄ™dzie uÅ›wiadczyć osób kapitana Marchewy czy Ciut Szalonego Artura, niemniej jednak ich obecność na stronach omawianej pozycji bÄ™dzie równie czÄ™sta, co wizyty Nobby’ego Nobbsa w Å‚aźni.
29. odsÅ‚ona cyklu niewÄ…tpliwie wpisuje siÄ™ w nurt „poważniejszy”, możemy bowiem zapomnieć o passusach poÅ›wiÄ™conych A’Tuinowi, nieobecny jest również Åšmierć (choć sama Å›mierć jak najbardziej ma miejsce). Z drugiej jednak strony co najmniej kilkukrotnie rozeÅ›miaÅ‚em gÅ‚oÅ›no, choćby podczas „bojów”, zdawaÅ‚oby siÄ™ niewzruszonego, lorda Vetinariego z krzyżówkami z „Pulsu Ankh-Morpork” („konforemność” to akurat prostszy termin).
„Niuch” jest dobrÄ… książkÄ…, Å›miem twierdzić, iż w żadnym razie nie rozczaruje któregokolwiek z miÅ‚oÅ›ników twórczoÅ›ci
Pratchetta. Temat, którego jednak dotyka, jest na tyle ważki (choć przystrojony w goblinie szaty), że z pewnością danej pozycji nie można potraktować jako reprezentantki literatury tzw. dziecięcej.
I jeszcze jedno – jak siÄ™ zdaje, temat Ankh-Morpork już siÄ™ wyczerpaÅ‚. Sam Vimes po raz drugi z rzÄ™du nowych przygód musi szukać poza granicami tego miasta. OsobiÅ›cie mnie to cieszy, Åšwiat Dysku wciąż ma bowiem wielkie i nieodkryte przestrzenie.
* - sprostowanie po latach - a jednak nie! Koniec końców
Terry Pratchett zarzucił pisanie tej części, której to okoliczności nie dostrzegli autorzy wielu stron poświęconych cyklowi.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|