Świat jest przepełniony perłami zupełnie nieznanymi bądź zapomnianymi, wystarczy wyjść poza wąskie granice własnych kandydowskich zagród spróbować rzucić okiem nieco dalej. Czasami własnych tytanów zapominają najbliżsi, cóż więc zarzucać obcym? Na szczęście wydawnictwo Tajfuny jest tworzone przez pasjonatów Orientu, którzy w warunkach gospodarki rynkowej próbują otworzyć przed polskim czytelnikiem zupełnie nieznane horyzonty. Na przykład w osobie japońskiego mistrza grozy i kryminału z epoki polskiego Międzywojnia.
„GÄ…sienica” to zbiór opowiadaÅ„ o dość skromnych rozmiarach, a nastrój czytelnika może zwarzyć siÄ™ jeszcze bardziej podczas przeglÄ…dania spisu treÅ›ci, wskazujÄ…cego na fakt, iż jednym z najdÅ‚uższych opublikowanych tekstów jest… wstÄ™p biograficzno-literacki poÅ›wiÄ™cony autorowi. Jakkolwiek kilka jego części ma charakter swego rodzaju „spoilerów”, tym niemniej polecaÅ‚bym jego lekturÄ™, albowiem uwypukla on kilka kluczy do odczytywania dzieÅ‚ek JapoÅ„czyka, niejako zwiÄ™kszajÄ…c satysfakcjÄ™ towarzyszÄ…cÄ… owemu procesowi.
Same opowiadania można podzielić niejako na dwa rodzaje – typowo kryminalne oraz „inne”, obliczone bardziej na wstrzÄ…Å›niÄ™cie czytelnikiem. Te pierwsze zestarzaÅ‚y siÄ™ nieco brzydziej, szczególnie jeÅ›li odbiorca dysponuje pewnÄ… wiedzÄ… wyniesionÄ… z innych tekstów detektywistycznych bÄ…dź intuicjÄ… uksztaÅ‚towanÄ… pod ich wpÅ‚ywem, bardziej frapujÄ…ca jest jednak iÅ›cie Dostojewska konstrukcja psychiczna sprawców zbrodni.
Ciekawsze sÄ… opowiadania zorientowane na „potrzÄ…Å›niÄ™cie” czytelnikiem, albowiem autor wykazuje w tym wzglÄ™dzie iÅ›cie dalekowschodniÄ… subtelność. Nie uÅ›wiadczymy żadnych „scare jumpów”, nie bÄ™dzie żadnych lovecraftiaÅ„skich przedwiecznych demonów, autor wyszedÅ‚ bowiem z zaÅ‚ożenia, iż to codzienność może skrywać wiele dostatecznie mrocznych sekretów. Po lekturze tej książki można spoglÄ…dać już inaczej choćby na fotel…
„GÄ…sienica” to książka cechujÄ…ca siÄ™ swoistÄ… synergiÄ…, jako caÅ‚ość pozostawiajÄ…ca czytelnika z wiÄ™kszÄ… liczbÄ… emocji i uczuć niźli stanowiÄ…cÄ… prostÄ… sumÄ™ tychże odczuć towarzyszÄ…cych podczas lektury poszczególnych tekstów. Jest to pozycja niewÄ…tpliwie dla koneserów, ceniÄ…cych jednak prostotÄ™ jÄ™zyka czy konstrukcji.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|