Bohaterów powieści poznajemy w chwili, gdy kończą studia i przenoszą się do Nowego Jorku. Przetrwanie, nie mówiąc już o sukcesie, w jednym z najwspanialszych miast świata nie jest łatwe, lecz szczęście wydaje się im sprzyjać. Pełen temperamentu JB jest malarzem i z czasem zaczyna brylować w kręgach nowojorskiej bohemy. Malcolm zostaje uznanym architektem, a Willem robi błyskotliwą karierę aktorską. Najbardziej tajemniczy z nich, Jude, przejawia wybitny talent matematyczny, a jako prawnik również odnosi sukces za sukcesem. W przeciwieństwie do przyjaciół nigdy jednak nie wspomina o swojej przeszłości ani o rodzinie, choć poważne problemy zdrowotne i emocjonalne wskazują na to, że w jego życiu wydarzyło się coś, o czym nie potrafi zapomnieć.
Willem, Malcolm i JB stopniowo odkrywać bÄ™dÄ… strasznÄ… prawdÄ™, która kÅ‚adzie siÄ™ cieniem na caÅ‚ym życiu przyjaciela. Nieuchronnie nadchodzi dla nich czas trudnej próby empatii i dojrzaÅ‚oÅ›ci. Co bÄ™dÄ… gotowi poÅ›wiÄ™cić, by ratować Jude’a, pogrążajÄ…cego siÄ™ w mroku? Oto poruszajÄ…ca do głębi opowieść o życiu w wielkim mieÅ›cie, które daje szansÄ™ na zapomnienie o przeszÅ‚oÅ›ci, oraz o życiu w bólu, który nie pozwala zapomnieć. To proza, która w caÅ‚ym swoim piÄ™knie opisuje doÅ›wiadczenie zÅ‚a, granice ludzkiej wytrzymaÅ‚oÅ›ci i tyraniÄ™ pamiÄ™ci.
Miasto Nowy Jork nie podbiła serc ludzi w takim stopniu jak Paryż czy Wenecja, lub choćby Dublin u Irlandczyków i miłośników twórczości
Joyce’a, lecz nie można w żadnym razie powiedzieć, iż stanowi ona białą plamÄ™ dla sztuki. Lokacja ta jest wÅ‚aÅ›nie bohaterkÄ… powieÅ›ci
„MaÅ‚e życie”.
PoczÄ…tkowo u czytelnika wywoÅ‚ywane jest wrażenie, iż opowieść bÄ™dzie koncentrowaÅ‚a siÄ™ na czterech osobach przyjaciół z akademika w college’u, o zupeÅ‚nie różnych pochodzeniach i historiach życiowych. SÄ… to artyÅ›ci, ale też prawnicy, wywodzÄ…cy siÄ™ tyleż z biblijnego interioru, co i nowo powstaÅ‚ej nowojorskiej arystokracji. Autorka po kolei zaczyna przybliżać ich losy, które skierowaÅ‚y ich ku sobie… aż poprzestaje na osobie Jude’a.
W istocie jest to bowiem powieść o fascynująco nietypowym człowieku, którego dzieciństwo stanowiło istny koszmar, skrywany przed całym światem, a którego odpryski czytelnik stopniowo poznaje. Co jednak gorsza, jego porozbijana osobowość szybko zaczyna czytelnika może nawet nie obciążać, co irytować, nie jest łatwo okazać się osobą tolerancyjną czy po prostu wyrozumiałą.
„MaÅ‚e życie” dość szybko jednak staje siÄ™ powieÅ›ciÄ… w istocie o tzw. problemach Pierwszego Åšwiata, dość szerokÄ… garÅ›ciÄ… czerpie z wyobrażeÅ„ o tzw. high life’ie, popadajÄ…c w pretensjonalność, rażąc jednak pewnÄ… Å‚atwoÅ›ciÄ… osuwania siÄ™ w konwencje. Jest to o tyle niezrozumiaÅ‚e, że w szeregu scen autorka dowodzi niebanalnoÅ›ci swego zmysÅ‚u obserwacyjnego, pozwalajÄ…c jednak sobie podporzÄ…dkować rzeczywistość wÅ‚asnym poglÄ…dom, sprzeniewierzajÄ…c siÄ™ jednak w ten sposób deklarowanej roli widza.
Recenzowana pozycja jest dość monumentalną opowieścią, w przypadku której jednak autorka zbyt łatwo porzuciła szereg fascynujących wątków. Jej wybory pozwalają jej przyciągnąć szerokie zainteresowanie, lecz zarazem pozbawiają jej powieści charakteru ponadczasowego i ponadwymiarowego.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|