Daniel Polansky jest mÅ‚odym pisarzem amerykaÅ„skim. UrodziÅ‚ siÄ™ w Baltimore w stanie Maryland, ukoÅ„czyÅ‚ studia filozoficzne w Dickinson College. „Strażnik PodÅ‚ego Miasta” jest jego pierwszÄ… powieÅ›ciÄ…, poczÄ…tkiem trylogii „Low Town”.
Witajcie w Podłym Mieście. To nieprzyjemne miejsce, którego obrońca jest nieprzyjemny człowiek, znany na ulicy jako Opiekun - skompromitowany agent wywiadu, zapomniany bohater wojenny, niezależny handlarz narkotyków. Po popadnięciu w niełaskę wszedł na drogę przestępstwa, uzależniając się od prymitywnej przemocy i wyrafinowanych używek. Dni wypełniają mu poszukiwania nowych źródeł zysków i walka o terytorium z drobnymi szumowinami, zorganizowaną przestępczością i stróżami prawa. Pewnego dnia na ulicy znalezione zostają zwłoki zamordowanej dziewczynki. Jedynym człowiekiem, który może znaleźć zabójcę jest Opiekun. Wyruszy śladem przemocy i plotek prowadzących go z obskurnych zaułków ku strzeżonym siedzibom możnych i potężnych osób. Rozpocznie niebezpieczną podwójną grę z szefami przestępczego podziemia i psychotycznym szefem tajnej policji. Prawda okaże się jednak bardziej posępna niż mu się wydaje. Znów się przekona, że w Podłym Mieście nie można ufać nikomu.
WstÄ™pujemy do PodÅ‚ego Miasta. Nasze odwiedziny zaczynajÄ… siÄ™ w knajpie „RozkoÅ‚ysany Hrabia” gdzie nasz bohater miaÅ‚ kawaÅ‚ek swojego dachu nad gÅ‚owÄ…. Po przeczytaniu
„Drakuli” opisy nie wywieraÅ‚y na mnie wiÄ™kszego wrażenia. MogÄ™ nawet rzec, że napawaÅ‚y mnie znudzeniem i niechÄ™ciÄ…. Główny bohater budzi siÄ™ rano i co robi? SiÄ™ga po fiolkÄ™ „oddechu skrzata” i ćpa. CoÅ› niesamowitego... Moja wyobraźnia mimo ogromnego wysiÅ‚ku nie mogÅ‚a nadążyć za typem zwanym jako Opiekun. MusiaÅ‚a to być jakaÅ› zÅ‚oÅ›liwa ksywka. Jak facet bÄ™dÄ…cy ciÄ…gle na haju może ocalić miasto? To mija siÄ™ z celem. Niektóre rozdziaÅ‚y w ogóle nie klejÄ… siÄ™ z poprzednimi. Części tekstu nie mogÅ‚am zrozumieć mimo kilkakrotnemu przeczytaniu. Ling Chi, w sumie nie jest powiedziane kim on jest, ale na pewno jest odpowiednikiem postaci Ojca Chrzestnego, który dostarcza Opiekunowi zapas narkotyków. Jego wypowiedzi tak odlatywaÅ‚y od treÅ›ci, że w tÄ™ postać powinien siÄ™ wcielić Jacek Soplica z
„Pana Tadeusza”, a miaÅ‚oby to wiÄ™kszy sens. Z trudem przebrnęłam przez lekturÄ™ dochodzÄ…c do wniosku, że nie byÅ‚a warta czasu, który dla niej poÅ›wiÄ™ciÅ‚am. Historia Opiekuna do samego koÅ„ca pozostaÅ‚a bez opowiedzenia. Wiemy tylko, że rodziców zabiÅ‚a mu zaraza i że braÅ‚ udziaÅ‚ w wojnie. Reszta pozostaje tajemnicÄ…, która nawet na milimetr nie zostaÅ‚a uchylona. Wspomniana jest kobieta, przez którÄ… odszedÅ‚ z wywiadu. Kim byÅ‚a? Co siÄ™ z niÄ… staÅ‚o? Nic na ten temat nie ma. Szkoda. ZapowiadaÅ‚o siÄ™ ciekawie, ale okazaÅ‚o siÄ™ rozczarowaniem.
Nie mogę zapomnieć o języku. Literówek wiele nie było, więc
„Strażnik PodÅ‚ego Miasta” trafiÅ‚ na dobrych korektorów. Niestety na tym blask siÄ™ koÅ„czy. Pan
Polansky bardzo lubi wstawiać myÅ›lniki. Jest ich caÅ‚a masa, z czego wiÄ™ksza część do niczego nie jest tam potrzebna. Graficznie może jakoÅ› by to wyglÄ…daÅ‚o, ale burzy to caÅ‚kowicie treść. Nie wiadomo czy zaczÄ…Å‚ siÄ™ komentarz, czy wciąż trwa wypowiedź lub odwrotnie, czy jest to część wypowiedzi czy już komentarz. Co wiÄ™cej, zaczęłam siÄ™ zastanawiać nad tym czego nauczyÅ‚am siÄ™ w szkole. Coraz częściej spotykam teksty, w których liczne sÅ‚owa odszukujÄ™ w SÅ‚owniku JÄ™zyka Polskiego. „Bandzioch” jako samo sÅ‚owo przywodzi i na myÅ›l jakiegoÅ› okropnego bandziora o twarzy jak po wybuchu bomby. Niestety w tym wypadku jest to duży brzuch. Wiadomo, z kontekstu zdania można doszukać siÄ™ znaczenia, ale pojedyncze sÅ‚owa stajÄ… siÄ™ już zagadkÄ…. Nie ukrywam, czyta siÄ™ Å‚atwo, ale miejscami bez pomocy sÅ‚ownika nie miaÅ‚am pewnoÅ›ci co autor w zdaniu miaÅ‚ na myÅ›li.
Co do zakończenia? Staje w miejscu. Nie ma żadnego słowa, które szykowałoby czytelnika na ciąg dalszy. Zresztą nie wiem czy przełamię się na tyle by sprawdzić jak popisał się
Daniel Polansky w tomie numer 2. Jak dla mnie
„Strażnik PodÅ‚ego Miasta” byÅ‚ rozczarowaniem i na pewno nie zajmie dobrego miejsca w mojej bibliotece.
|
| Autor: Asiunia
|
|
|
|
|