WspółczeÅ›nie podróże w czasie zdajÄ… siÄ™ być prostsze niźli dawniej. OczywiÅ›cie nie w dosÅ‚ownym, wellesowskim sensie, ale powrót do widoków – i czasami przeżyć dzieciÅ„stwa – nie wymaga już tyle trudu, niejednokrotnie wystarczy dostÄ™p do Internetu czy takiego bÄ…dź innego serwisu streamingowego, by odtworzyć filmy mÅ‚odoÅ›ci, tymczasem jeszcze do niedawna byÅ‚o siÄ™ skazanym na Å‚askÄ™ i nieÅ‚askÄ™ telewizyjnego ukÅ‚adacza programu. A wystarczy dostatecznie duża liczba zainteresowanych, by owa fala nostalgii wywoÅ‚aÅ‚a zainteresowanie również ksiÄ™gowych i menedżerów odpowiedzialnych za obracanie dużymi sumami. Bo nie oszukujmy siÄ™ – powstanie nowej „Akademii Pana Kleksa” to przecież decyzja motywowana czysto finansowo.
Pierwsze sceny nowego widowiska uÅ›wiadamiajÄ…, że nie tylko pod wzglÄ™dem technicznym mamy do czynienia z produkcjÄ… rodem z 2023 roku – główny bohater jest… bohaterkÄ… (a osobom majÄ…cym z tym jakiÅ› problem warto uÅ›wiadomić, że mógÅ‚ – mogÅ‚o – on – ono – reprezentować sobÄ… mniej oczywistÄ… grupÄ™), jego towarzysze zaÅ› wywodzÄ… siÄ™ z najróżniejszych miejsc kuli ziemskiej (choć dość „klasycznych”). Nie da siÄ™ również ukryć, iż chyba po cichu żywiono pragnienie, by audytorium nowej opowieÅ›ci nie zamykaÅ‚o siÄ™ w granicach wyznaczonych przez OdrÄ™ i Bug, Tatry oraz BaÅ‚tyk. W konsekwencji Ada Niezgódka nie jest warszawiankÄ…, krakowiankÄ… czy choćby mieszkankÄ… Wilkowyj, lecz wywodzi siÄ™ z polskiej, co prawda, ale „tylko” (i aż) dzielnicy Nowego Jorku.
To wszystko jednak ma tak naprawdÄ™ niewielkie znaczenie, akcja filmu rozgrywa siÄ™ bowiem w Å›wiecie bajek, rodem z czasów dzieciÅ„stwa, gdzie wszystko jest przesycone kolorami i magiÄ…, a poszczególne tzw. uniwersa wzajemnie siÄ™ przeplatajÄ…, a mistrzem caÅ‚oÅ›ci jest tytuÅ‚owy Kleks. Starszy widz dostrzeże, iż caÅ‚a ta konstrukcja jest skrajnie uproszczona, przesÅ‚odzona i wyidelizowana – tylko jakie to ma tak naprawdÄ™ znaczenie, skoro towarzyszÄ…ca temu zabawa jest po prostu przednia?
Nowa
„Akademia Pana Kleksa” zostaÅ‚a oznaczona kategoriÄ… wiekowÄ… dopuszczajÄ…cÄ… seanse już dla siedmiolatków, zastanawiam siÄ™ jednak, czy ów rating nie jest zaniżony. Może jednak w istocie nie doceniam naszych milusiÅ„skich, sam zapomniaÅ‚em jak to drzewniej bywaÅ‚o. Mój główny problem z tym obrazem polega jednak na czymÅ› innym, a mianowicie mam wrażenie, że twórcy niekoniecznie znajÄ… różnicÄ™ miÄ™dzy bajkÄ… a baÅ›niÄ…, niepotrzebnie infantylizujÄ…c niektóre toposy czy wÄ…tki.
„Akademia Pana Kleksa” dowodzi również, że polska szkoÅ‚a filmowa posiadÅ‚a już umiejÄ™tność posÅ‚ugiwania siÄ™ efektami specjalnymi (jeÅ›li ktoÅ› jeszcze nie byÅ‚ przekonany do twórczoÅ›ci opatrzonej „metkÄ…”
Tomasza Bagińskiego i jego projektów), choć zapewne przed nią jeszcze trudna nauka powstrzymywania się przed sięganiem po owe CGI. W kinach jednocześnie triumfy święci
„Wonka”, tymczasem na takim tle nie ma żadnych powodów do wstydu.
Nowy film niejako kontynuujący dawny cykl zawiera wiele smaczków dedykowanych do pokoleń urodzonych i wychowanych w minionym stuleciu, a zarazem jest on wizualnie (i nie tylko) atrakcyjny dla epoki
Netflixów i wszechobecnego w kinach
MCU. ChcieliÅ›cie nadwiÅ›laÅ„skiego retrostalgicznego blockbustera? To macie – a zapewne otrzymacie jeszcze wiÄ™cej…
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|