Kilka lat temu czterech zdolnych studentów informatyki stworzyło MUD (Multi User Dungeon), który cechował się ogromnym światem, wspaniałymi potworami i sporymi możliwościami. Nazwali ją
Tibia. Prawa do tego tytułu wykupił
CipSoft po czym zaopatrzyÅ‚ grÄ™ w prymitywnÄ… oprawÄ™ graficznÄ…, przejrzysty interfejs i wszystko Å‚adnie zapakowaÅ‚ w klienta…
…DziÅ›
Tibia jest jedną z najpopularniejszych przedstawicielek sieciowy gier Role-Playing. Miliony graczy na całym świecie bierze udział w wyścigu szczurów tylko po to, aby być tym najlepszym. Wy, czytelnicy macie dzisiaj zaszczyt przeczytać jej recenzję, recenzję gry, która na zawsze zmieniła historię gier rozgrywających się w sieci.
Jak już pisałem na początku
Tibia poczÄ…tkowo byÅ‚a zwykÅ‚ym, tekstowym MUD’em (Multi User Dungeon – tekstowe gry MMORPG). Dopiero z wiekiem czasu zyskaÅ‚a oprawÄ™ graficznÄ… i interfejs co byÅ‚o wtedy kamieniem milowym w tym gatunku. JedynÄ… grÄ…, która mogÅ‚a siÄ™ równać z
Tibią, była
Ultima Online, ta jednak była płatna w przeciwieństwie do produktu
CipSoftu, który jest absolutnie darmowy nie licząc możliwości wykupienia konta Premium, o czym później.
Fabuła nie gra tu zbytniej roli, tak praktycznie to jej tu w ogóle nie ma. Oto jeden z wielu śmiałków, poszukiwaczy przygód (w tych rolach gracze) wędrują po świecie w poszukiwaniu sławy i bogactwa. Pierwszym krokiem jak gracz powinien zrobić to stworzyć konto na oficjalnej stronie (5 minut roboty), a następnie ściągnąć klienta gry. I tutaj pojawia się jeden z czynników czyniących
Tibię tak popularną. Klient ma bowiem zaledwie 15 megabajtów, dzięki czemu w każdej chwili można go ściągnąć w niecały kwadrans co jest dużą zaletą.
Po ściągnięciu klienta i zalogowaniu się do gry (oczywiście po wcześniejszym stworzeniu postaci, na samym początku jednak ustalamy wyłącznie płeć i imię bohatera oraz serwer, na którym zagramy) można odczuć pewien niesmak. Rozmyta, z deka pikselowa grafika 2D ukazana w rzucie izometrycznym na nikim wrażenia nie robi, a totalny brak muzyki może doprowadzić gracza do szału. Jednak Ci z was, którzy nie zrazili się archaiczną oprawą audiowizualną niech dadzą szansę tej grze i choć przez chwilę w nią jeszcze pograją, aby w pełni się przekonać czy ten niedoceniony przez wielu tytuł jest godny waszej uwagi.
Już po zaledwie piÄ™ciu minutach gry zauważyć można jak Å›wietnie zostaÅ‚a rozwiÄ…zana kwestia komunikacji z postaciami niezależnymi (tzw. NPC). Otóż w odróżnieniu od innych gier nie mamy tutaj do wyboru wariantów rozmowy, ponieważ sami wpisujemy komendy i sÅ‚owa jakie chcemy wypowiedzieć do sprzedawcy czy np. kogoÅ› kto daje nam zlecenie. Postacie przygotowane przez twórców sÄ… bardzo inteligentne i zaradne. RozróżniajÄ… wiele komend i potrafiÄ… wykonywać różne przydatne czynnoÅ›ci. Również ich praca powinna być wyróżniona, nie kupimy rzeczy, na które nas nie stać, nie bÄ™dziemy mogli zakupić rzeczy nieodpowiednich dla naszej klasy/naszego stopnia doÅ›wiadczenia. O wszystkim tym jesteÅ›my powiadamiani odpowiednimi komunikatami, które sÄ… wygÅ‚aszane przez sprzedawców. Również istnieje coÅ› takiego jak prawo pierwszeÅ„stwa, tzn. jeÅ›li w sklepie jest kolejka (5-6 osób) to nie można siÄ™ przepchać, ponieważ wÅ‚aÅ›ciciel sklepu na to nie pozwoli (nie sprzeda jakiegokolwiek wyposażenia, jedyne co zrobi to sÅ‚ownie uspokoi gracza). RozwiÄ…zanie to jednak wymaga od grajÄ…cego minimalnej znajomoÅ›ci jÄ™zyka angielskiego (najczęściej używane sÅ‚owa to „hi”, „buy”, „sell”, „quest”, „bye”), ale nie powinno to sprawić nikomu wiÄ™kszego kÅ‚opotu.
Ci bardziej domyślni zapytają się pewnie dlaczego nie ustalana była nigdzie klasa. Otóż w
Tibii gracz trafia na wyspÄ™ poczÄ…tkujÄ…cych (podobnie jak w
Anarchy Online) i tam poznaje podstawowe zasady gry, poznaje świat (wyspa jest pokaźnych rozmiarów) oraz stawia pierwsze kroki na szlaku przygody (bierze udział w pierwszych walkach, wykonuje pierwsze questy, oswaja się z mechaniką i interfejsem). Gdy będzie wystarczająco doświadczony (minimum 8 poziom) jest gotowy by opuścić wyspę. W tym celu udaje się do specjalnej wyroczni, z którą nawiązuje rozmowę, a podczas niej określa do jakiego miasta chce trafić (do wyboru są trzy) i kim chce zostać (cztery klasy do wyboru: rycerz, paladyn, mag i druid) po czym zostaje przeniesiony do głównego świata.
Gwoli ścisłości muszę przyznać, że zirytowało mnie trochę przedstawienie paladyna w tej grze, nie jest on tu wytrawnym wojownikiem czy sługą bożym. Jest natomiast przedstawiony jako zwykły, niczym nie wyróżniający się strzelec, któremu bliżej do łowcy, aniżeli do paladyna, ale powróćmy do tematu.
recenzja gry - Tibia
|
|
|
|
|
| | 1 | 2 | następna >>
|