The Walking Dead: Season Two – jak sama nazwa wskazuje – jest kontynuacjÄ… opowieÅ›ci o ludzkoÅ›ci (a wÅ‚aÅ›ciwie jej amerykaÅ„skim wycinku) w epoce armageddonu spod znaku epidemii zombie. Pierwsza część byÅ‚a pozycjÄ… wysoce smakowitÄ… – choć z pewnoÅ›ciÄ… nie strawnÄ… dla osoby w każdym wieku i o najróżniejszych zainteresowaniach – czy wiÄ™c ciÄ…g dalszy nie jest przejawem „odcinania kuponów”?
Historia drugiego sezonu koncentruje siÄ™ wokół osoby Clementine, przy czym tym razem gracz nie sprawuje nad niÄ… opieki rÄ™koma innej osoby (vide Lee), lecz wciela siÄ™ w niÄ… osobiÅ›cie. Nie jest to jednak proces aż tak trudny, mamy bowiem do czynienia z osobÄ…, która ma za sobÄ… okoÅ‚o dwa lata dodatkowych doÅ›wiadczeÅ„ w porównaniu do momentu zakoÅ„czenia poprzedniej opowieÅ›ci – jej adolescencja przebiegÅ‚a wiÄ™c bÅ‚yskawicznie, a to ze wzglÄ™du na wymogi darwinizmu.
|
|
|
Clementine już nie taka słodka i niewinna
|
Ale to nie tylko Clementine dojrzaÅ‚a – mamy do czynienia ze Å›wiatem nieustannie przemierzanym przez hordy zombie (mniejsza o to, na ile to jest logiczne choćby w Å›wietle niektórych faktów przedstawionych przy okazji pierwszej odsÅ‚ony cyklu), które już po trosze zdążyÅ‚y siÄ™ opatrzeć tym, którzy przetrwali – samo pojawienie siÄ™ grupki kilku truposzy nie wzbudza wiÄ™c wielkiej ekscytacji, a pozbycie siÄ™ ich przypomina po trosze opÄ™dzanie siÄ™ od komarów czy zdziczaÅ‚ych psów.
Obecnie podstawowym źródÅ‚em zagrożenia jest przyroda – stawiajÄ…ca nieodmiennie tożsame wymagania, których istnienie w epoce cywilizacji atomowo-komputerowej przestaliÅ›my dostrzegać (jak choćby chłód czy poród – w przypadku tego ostatniego bardziej wymownym przykÅ‚adem jest nawet nie Becca, lecz Christa po osiemnastu miesiÄ…cach, bardziej samotna niż poprzednio). Drugie zagrożenie jest równie wiekowe – drugi czÅ‚owiek. Powrót do Å›wiata pierwotnego oznacza także odrodzenie siÄ™ wszelkich atawizmów i ponowne obowiÄ…zywanie zasady, iż „czÅ‚owiek czÅ‚owiekowi wilkiem”. To, co w przypadku St. Johnów byÅ‚o wyjÄ…tkiem, tu jest niejako z góry zakÅ‚adanÄ… regułą.
|
|
|
CzÅ‚owiek – najwiÄ™ksze zagrożenie
|
Gra nieodmiennie skupia siÄ™ nade wszystko na prowadzeniu czÄ™sto dość dÅ‚ugich dyskusji, w trakcie których gracz może kierować je na różne tory, choć z reguÅ‚y bez wielkiego wpÅ‚ywu na rozwój wydarzeÅ„. Nie da siÄ™ ukryć, że wÅ‚aÅ›nie fabuÅ‚a – i tworzony miÄ™dzy innymi przez wspomniane dysputy klimat – stanowi główny atut rzeczonej produkcji, potrafiÄ…c autentycznie wzruszyć i zaskoczyć. Jakkolwiek wiÄ™c mamy do czynienia z dość linearnÄ… przygodÄ…, bardzo Å‚atwo jest uwierzyć, że naprawdÄ™ stanowi siÄ™ element prezentowanego Å›wiata i wpÅ‚ywa siÄ™ na jego losy.
Niestety, uchowaÅ‚y siÄ™ także elementy zrÄ™cznoÅ›ciowe w postaci różnorakich „quick time events”. Po zabawie w
400 Days – epilogowo-prologowym łączniku miÄ™dzy częściami – zdawać by siÄ™ mogÅ‚o, że bÄ™dÄ… one bardziej urozmaicone i wymagajÄ…ce, niźli to byÅ‚o w przypadku „jedynki”. Tymczasem jest dokÅ‚adnie odwrotnie – jeÅ›li przyjąć, że ucieczka przed atakiem na obóz przy okazji bodajże trzeciego epizodu
S1 oraz walka z Molly prezentowała poziom trudności 5, a epizod Bonnie z
400 Days 4, to najtrudniejszemu wyzwaniu z
Season 2 nie sposób przypisać więcej niż 3. Owszem, zdarzyło mi się kilka razy zginąć, bardziej to jednak wynikało z rozproszenia bądź gapiostwa niźli trudności wyzwania.
|
|
|
Jeden z najgłupszych elementów w całej historii gier przygodowych
|
Jakkolwiek jest to bardzo subiektywne, w mej ocenie zakoÅ„czenie omawianej pozycji nie dorównywaÅ‚o temu z pierwszej odsÅ‚ony – nie potrafiÅ‚o wywoÅ‚ać aż takich emocji. Najzabawniejsze jest to, że w moim przekonaniu twórcy „otarli” siÄ™ o rozwiÄ…zanie genialne, ale je niejako „przegapili”. Jako że jest to materia skrajnie obfitujÄ…ca w spoilery, pozwolÄ™ jÄ… sobie oznaczyć czarnym kolorem czcionki, której przeczytanie bÄ™dzie możliwe po podÅ›wietleniu tekstu (a wiÄ™c na TwojÄ… odpowiedzialność, Czytelniku) –
otóż otrzymanie przez Clementine postrzaÅ‚u należaÅ‚o „zorganizować” w trakcie ostatniej walki, gdy nasze alter ego zasÅ‚oniÅ‚oby sobÄ… wedle wyboru Kenny’ego bÄ…dź Jane. ObudziÅ‚aby siÄ™ ona w vanie z Lee – i jedni mogliby uznać, że caÅ‚ość jej losów tak w Savannah z pierwszej części, jak i Sezonu Drugiego stanowiÅ‚a tylko zÅ‚y sen, inni zaÅ› przyjÄ™liby, że mamy do czynienia z przedÅ›miertnymi majakami. Co wiÄ™cej, tego rodzaju zakoÅ„czenie mogÅ‚oby stanowić punkt wyjÅ›cia dla ewentualnego Sezonu Trzeciego, gdzie Clementine po prostu siÄ™ przebudza, jak to sobie rzeczywiÅ›cie wyobrazili twórcy.
W
Sezonie Drugim uÅ›wiadczymy mniejszej iloÅ›ci jakichkolwiek wyzwaÅ„ typowych dla gier przygodowych. Owszem, również w pierwszej odsÅ‚onie cyklu wielu takowych nie byÅ‚o, wyjadacz gatunku tylko prychnÄ…Å‚by z pogardliwym poczuciem wyższoÅ›ci, ale nawet takie wczeÅ›niejsze uruchomienie pociÄ…gu nie da siÄ™ porównać pod wzglÄ™dem komplikacji na rzecz którejkolwiek „Å‚amigłówki”, z którÄ… graczowi przyjdzie siÄ™ zmierzyć tym razem.
|
|
|
„Åšpieszmy siÄ™ kochać ludzi tak szybko odchodzÄ…”
|
Bardzo nieznacznej kosmetyce ulegÅ‚a warstwa wizualna danej produkcji – owszem, pewne ulepszenia „mÄ™drca szkieÅ‚kiem i okiem” można dostrzec, trudno jednak nawet mówić o ewolucji, co najwyżej o kosmetyce. WiÄ™kszym zmianom ulegÅ‚a Å›cieżka muzyczna produkcji, zabrakÅ‚o jednak motywu równie wyrazistego, jak ten z „wzruszajÄ…cych chwil” pierwszej odsÅ‚ony serii.
The Walking Dead: Season Two okazaÅ‚o siÄ™ produkcjÄ… dla mnie zaskakujÄ…co dobrÄ…, stanowiÄ…cÄ… twórcze rozwiniÄ™cie pierwszej odsÅ‚ony – w pewnych warstwach może sÅ‚abszÄ…, w innych jednak bardziej zjadliwÄ…. Jest to Opowieść przez duże „O” i ani trochÄ™ nie żaÅ‚ujÄ™ siÄ™gniÄ™cia po niÄ….
Metryczka
| Grafika |
90% |
| Muzyka |
75% |
| Grywalność |
90% |
|
|
Ocena końcowa |
85% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Core 2 Duo 2 GHz, 3 GB RAM (4 GB RAM - Vista/7), karta grafiki 1 GB, 2 GB HDD, Windows XP/Vista/7
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|