Wyszukiwarka
Logowanie
   Pamiętaj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Dreams of Another

Dreams of Another

Informacje o grze

dots Nazwa gry: Dreams of Another
dots Gatunek: symulator chodzenia/TPS
dots Producent: Q-Games Ltd.
dots Cena: 161,99 PLN
dots Recenzent: „FaultyGear”
dots Ocena: 65%
Dreams of Another


Dreams of Another jest jednym z tytułów, który swego czasu zaskoczył widzów State of Play swoją obecnością. Od początku podkreślane były dwa elementy – subwersja tego co robi się w typowych strzelankach oraz niezwykła oprawa. Czy jednak ten tytuł prezentuje sobą coś więcej?

Zapuszczamy się w świat snów i wspomnień. Początkowo towarzyszymy Zbłąkanemu Żołnierzowi – człowiekowi, który najwyraźniej nie chce mieć z wojną oraz walką nic wspólnego i nie jest w stanie skrzywdzić innej osoby pociągając za spust. Po traumatycznym dla Żołnierza momencie konfrontacji z przeciwnikiem, przejmujemy jednak kontrolę nad inną postacią – enigmatycznym Człowiekiem w Pidżamie. Tenże sam spotyka Żołnierza, który wręcza mu swoją broń – karabin, który zamiast zabijać, tworzy z rozproszonych plam koloru świat snów.

Dreams of Another 085249,1


Dreams of Another czyni z broni palnej i innych narzędzi zniszczenia narzędzia twórcze, pozwalając nam scalać nimi rozproszony świat snów. Prawdopodobnie był to też główny pomysł, wokół którego zbudowano całość. Strzelamy do uciekających kulek aury, bądź aury przedmiotów, aby odblokować nowe wspomnienia; strzelamy do samego otoczenia, aby zobaczyć scenerię tak jak powinna wyglądać i znaleźć w niej leżące zagubione drobne przedmioty.

W praktyce cały czas prujemy z karabinu automatycznego, okazjonalnie korzystając z granatów czy wyrzutni rakiet. Karabin ma nieskończoną amunicję, choć broń trzeba wciąż przeładowywać. Specjalna amunicja jest zaś uzupełniana poprzez interakcję ze Zbłąkanym Żołnierzem, któremu wręczamy znalezione przedmioty. W ten sam sposób zyskujemy też ulepszenia do sprintu dla Człowieka w Pidżamie. Te „upgrade’y” są właściwie dodatkowym pretekstem do częstszych interakcji z Żołnierzem, gdyż obszary, w których się poruszamy, są dość małe – równie dobrze możemy maszerować z samym karabinem. Choć w pierwszej chwili cała ta zbrojna nie-rozwałka robi wrażenie, zwłaszcza w kwestii estetycznej, w czasie dłuższej sesji ten mechanizm zaczyna trochę zawodzić.

Dreams of Another 085249,2


W pewnym momencie właściwie całość zaczyna tracić parę. Krótkie rozmyślania części scenerii i przedmiotów szybko tracą swój urok i zaczynają irytować. Gra jest potwornie przegadana, elementy otoczenia nie szczędzą nam quasi-głębokich myśli o swoim stanie, a i Żołnierz komentuje wszystkie przedmioty, które dostaje w sposób, który też zaczyna działać na nerwy. Do tego mamy różne sceny, które mają nam sugerować pewną tematykę, sceny z anegdotami i rozmyślaniami – czuć, że historia majaczy gdzieś tam w tle, ale wszystko jest tak rozwodnione, że zniechęca do próby połączenia jej w całość.

W praktyce zwiedzanych miejsc też nie jest dużo, nie są one również tak ciekawe jak mogłoby się wydawać patrząc na tematykę gry – Dreams of Another prezentuje nam akwarium, miasteczko czy też park pełen nieużywanych i niepotrzebnych przedmiotów. Warianty scenografii w tych scenach są bardzo niewielkie. Pewnie niejednego może trochę zirytować też ciągłe wychodzenie gry do menu głównego, które reprezentuje przejścia między kolejnymi częściami snu.

Dreams of Another 085249,3


Oprawa graficzna jest wyjątkowo ciekawa i jest to chyba najważniejszy plus gry. Wszystko składa się z dziesiątków odprysków, czy może raczej wokseli, które potraktowane serią z karabinu zaczynają zbliżać się do siebie i przyjmować konkretną formę. Efekt przypomina trochę obraz wykonany techniką pointylizmu – czyli komponowanie malowidła z wielokolorowych kropek, które dzięki właściwościom ludzkiego mózgu zlewają się w całość przy oglądaniu obrazu z odpowiedniej odległości. Technika ta idealnie odwzorowuje niejasną, rozmytą formę sennych widziadeł. Od strony dźwiękowej niestety jest dość słabo. Muzyka jest wprawdzie pasująca i nie przeszkadza ani się nie wybija, ale dubbing – bo tak, mamy tu angielski dubbing – jest naprawdę słaby. Aktorzy brzmią jakby byli w transie albo przychodzili do pracy jadąc tylko na hektolitrach kawy i pobożnych życzeniach. Po prostu brzmią jakby byli wymęczeni. Można by pomyśleć, że jest to artystyczny wybór, bo „hej, jesteśmy w świecie snów”, ale słuchanie tego jest po prostu męczące.

Uwielbiam gry, które można by nazwać, no cóż, „sztuką dla sztuki”. Nie znaczy to jednak, że zamierzam podchodzić do nich bezkrytycznie. Gra może przecież jak każde dzieło kultury również być pretensjonalna, może być wydmuszką z ładnym opakowaniem. Nie są to jednak tak strasznie złe wady dla gry. Najgorzej jest, jeżeli jest ona po prostu nudna. No i przy tym bardzo droga.

Metryczka
Grafika 75%
Muzyka 65%
Grywalność 60%


Ocena końcowa
65%


10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
10 20 30 40 50 60 70 80 90 100
+ / -
PLUSY
dots ciekawy styl graficzny
dots interesujący pomysł
dots ma niezły, oniryczny klimat
MINUSY
dots gameplay szybko się nuży
dots wymęczony dubbing
dots dość przegadana
dots zdecydowanie przegięta cena
Wymagania systemowe
Procesor Intel Core i7/AMD Ryzen 7, 12 GB RAM, karta graficzna 10 GB GeForce RTX 3080/16 GB Radeon RX 6800 XT, 8 GB HDD, Windows 11 64-bit.



„FaultyGear”
Autor: FaultyGear


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow