AC2 to znacznie poprawiona i bogatsza wersja pierwszej części serii. Historia tu nabiera rozpędu, a my w końcu poznajemy słynnego Ezio Auditore:). Jednak na tym innowacja się kończy. Ulepszono system walki, dodano nowe bronie, szybka podróż jest tu dostępna w każdej chwili, a dodane nowe wyzwania, zdecydowanie sprawią, że gra nie jest już aż tak poukładana jak poprzednio: „zrób 3 rzeczy w jednym mieście, zmień miasto, zrób te same 3 rzeczy”. Natkniemy się nawet na nieco śmieszne dialogi i nietuzinkowe postacie.
Dla jednych będzie to wystarczające by pokochać tą część, dla innych to po prostu więcej nudnych misji i początek „syndromu
Assassin’s Creeda”. Po której ze stron ja się wypowiadam? Dla mnie gra była świetna… przez pierwsze parę godzin…
MĄDROŚĆ ALTAIRA I SIŁA EZIO
Desmond jako obiekt doświadczalny Abstergo po dostarczeniu pewnych informacji templariuszom miał zostać zgładzony. Ratują go współcześni assasyni, jednak liczą na jego pomoc. Potrzebują silnego i zdolnego w swych szeragach, kóry przechyli szalę zwycięstwa na ich stronę. Desmond nie musi się długo zastanawiać. Znów wchodzi do maszyny, która przenosi go w przeszłość i splata jego umysł z historią innego przodka – Ezio Auditore.
Ezio był bardzo zdolnym i zwinnym chłopakiem, który po tragedii jaka wydarzyła się w jego rodzinie poszukuje prawdy i o swoim ojcu, i o ludziach, którzy na jego rodzinę polują. Nieświadomie pomaga asasynom, dociekając prawdy i szukając sprawiedliwości. Desmond z kolei wcielając się w jego skórę bardzo szybko uczy się nowych ruchów, wspinaczki, władania bronią. Jednak choć miał być to po prostu trening, wszystko się zmienia, kiedy Ezio okazuje się być świadkiem pewnej przepowiedni… I nie ukrywam, że to właśnie ona jest największym smaczkiem w całej fabule. Jaka rola przypadnie Ezio i Desmondowi w wojnie między templariuszami a asasynami? Czego dotyczyła przepowiednia i co zmieni? To musicie poznać już sami. Wiem, że gra może się niemiłosiernie dłużyć, ale dla tego elementu – warto.
DOBRY ALE ZA DŁUGI
Jak już wspomniałam w grze ulepszono masę rzeczy. Rzekomo otwarty świat jest w końcu w pełni, no właśnie, otwarty i daje masę możliwości, a misje są nieco różnorodne, jednak nie na tyle, by rozłożone na przemian na wielogodzinną rozgrywkę, nie znużyły. Dzieje się tak dlatego, że
Assassin’s Creed nie jest grą dynamiczną. Niby tagowana często na grę akcji, ale tej akcji za wiele nie posiada, chyba że akurat wdamy się w bójkę.
Przeciwnicy niezbyt się od siebie różnią, a wiele misji polega na po prostu podążaniu za kimś. Kiedy już nawet jakaś fabularna akcja się nawinie jest przedstawiona również statycznie. Najbardziej rozbrajający widok dotyczył buntujących się ludzi. Dzwony, melodyjka grozy, paru ludzi idzie do przodu. Scenka powtarzana jest ze 3 razy. Zero krzyków, zero wymachiwania rękami, zero pogróżek, po prostu szli. I generalnie tak mogę określić całego
Assassin’s Creeda: ma wiele akcji w sobie, ale nie potrafi jej pokazać w interesujący sposób. Cut-scenki z umierającymi ludźmi są zawsze takie same, zabójstwa zawsze na tym samym polegają, ewentualnie czasem trzeba zabić nie zostając wcześniej wykrytym przez straże… Nic dziwnego, że to może nudzić. Jednak dopiero po dłuższym czasie, zanim tak się stanie przeżyjemy wiele zachwytów biegając po renesansowych zabudowaniach, współpracując z Leonardem da Vinci, czy zabijając niezauważani…
Jest to kultowa gra, w którą każdy powinien zagrać, a druga część jest jedną z lepszych, rozpoczyna też cykl opowieści o Ezio Auditore, więc jeśli dopiero chcesz rozpocząć swoją przygodę z tym tytułem polecam serdecznie. Pełen zadań zręcznościowych, logicznych zagadek
Assassin’s Creed II jest jedyny w swoim rodzaju. Tylko tu można skoczyć z dachu katedry z nożem lądującym wprost na gardle duchownego!
OGÓLNA OCENA
Gra ta to poprawiona i upgradowana w porównaniu do starszej wersji, ze znacznie ciekawszą fabułą, więc nie mogę dać mniej niż poprzednio. Jednakże znowuż było tu wydłużanie rozgrywki na siłę, a i przeciwnicy, nawet nasze główne cele, nie różnili się od siebie zbytnio. Można by było wybaczyć takie błędy „jedynce”, która do gamingu wniosła jednak coś przełomowego, ale wydawanie kolejnej części, w której znowuż to zaniedbano, niestety nie było zbyt mądrym posunięciem. Aczkolwiek ponieważ niewiele gier z serii
Assassin’s Creeda zasługuje na wyróżnienie, a to jest jedna z nich ze względu na fabułę i poprawiony gameplay które sprawiają, że naprawdę widać duży skok w jakości. Dlatego daję ocenę jak poniżej.
Metryczka
| Grafika |
80% |
| Muzyka |
70% |
| Grywalność |
80% |
|
|
Ocena końcowa |
80% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Core 2 Duo 2.6 GHz, 1.5 GB RAM, karta grafiki GeForce 8800 lub lepsza, 8 GB HDD, Windows XP/Vista/7
|
|
| Autor: tenshi_chan
|
|
|
|
|