Współczesna kultura Dalekiego Wschodu wywoÅ‚uje u Euroatlantczyka zasadniczo binarne reakcje – ale wstrÄ™t oraz zniesmaczenie połączone z pukaniem siÄ™ w gÅ‚owÄ™, albo zachwyt przechodzÄ…cy wrÄ™cz w peÅ‚nÄ… uwielbienia maniÄ™. Najbardziej groteskowe sÄ… jednak pozycje, próbujÄ…ce łączyć ogieÅ„ z wodÄ…, a jednÄ… z takowych jest Analogue: A Hate Story.
Już na wstÄ™pie muszÄ™ zauważyć, że przedmiotowa pozycja jest przedstawicielem stosunkowo rzadkiego gatunku tzw. visual novel. MogÅ‚oby to sugerować- niejednokrotnie tak zresztÄ… jest w rzeczywistoÅ›ci – że nie jest to żadna gra, a po prostu książka opatrzona multimedialnymi „obrazkami”, pozwalajÄ…ca czasami wpÅ‚ynÄ…c na bieg fabuÅ‚y w jednym czy innym kierunku.
SkÅ‚amaÅ‚bym stwierdzajÄ…c, że tego rodzaju rozwiÄ…zanie jest obcym twórcom rzeczonej produkcji, lecz byÅ‚oby nadmiernym uproszczeniem przypisanie jej charakteru elektronicznej książki. Od razu jednak zaznaczÄ™ – lektury bÄ™dzie mnóstwo, którÄ… co prawda można zbyć szybkim klikaniem, lecz byÅ‚oby to dziaÅ‚aniem kompletnie bezsensownym, odbierajÄ…cym ponad 90% frajdy z rozgrywki.
Wcielamy siÄ™ w postać, hm, trudno to wÅ‚aÅ›ciwie okreÅ›lić, kosmicznego archiwizatora, którego zadaniem jest odzyskiwanie, zdawaÅ‚oby siÄ™, utraconych danych z galaktycznego wysypiska, peÅ‚nego Å›mieci wytworzonych przez ludzkość na przestrzeni wieków. Tu wszakże natykamy siÄ™ na sztucznÄ… inteligencjÄ™ (a wÅ‚aÅ›ciwie dwie takowe), których awatary przyjmujÄ… kobiecÄ… – ewidentnie ksztaÅ‚tnÄ… – postać.
Naszym zadaniem jest uzyskanie dostępu do jak największej porcji danych, a to poprzez lekturę tych dostępnych i rozgrywanie poszczególnych AI przeciwko sobie, a czasami skłanianie ich ku własnemu alter ego. Cierpliwość i umiejętność kojarzenia faktów będzie bardzo w cenie, przy czym cechy te mogą siebie zastępować.
Jeden jedyny raz zostaniemy uraczeni „czasówkÄ…” i zabawÄ… w programistÄ™, jest to jednak „zagadka” z gatunku banalnych i tak naprawdÄ™ niestresujÄ…cych, najbardziej skomplikowane zaÅ› bÄ™dzie podjÄ™cie pewnych a nie innych wyborów moralnych.
Analogue: A Hate Story nie jest pozycjÄ… na dÅ‚ugie posiedzenia czy wieczory, dwa razy jednak przyÅ‚apaÅ‚em siÄ™ na „syndromie jeszcze jednej tury”. Jest to jednak caÅ‚kiem ciekawa pozycja, acz w peÅ‚ni warta swojej ceny tylko w razie różnych promocji. DajÄ…c jej szansÄ™ można jednak przekonać siÄ™, że koreaÅ„ska sztuka współczesna to nie tylko
„Gangnam Style”.
Metryczka
| Grafika |
60% |
| Muzyka |
80% |
| Grywalność |
70% |
|
|
Ocena końcowa |
75% |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 10 |
20 |
30 |
40 |
50 |
60 |
70 |
80 |
90 |
100 |
|
+ / -
Wymagania systemowe
|
Pentium IV 1.66 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7900 GTX lub lepsza), 80 MB HDD, Windows XP/Vista/7.
|
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|