Zadania poboczne w dotychczasowych odsłonach Mass Effect występowały w dość pokaźnych ilościach, potrafiąc wydłużyć rozgrywkę o wiele godzin. W Mass Effect 3 nabiorą jeszcze większego znaczenia, gdyż wpłyną na zakończenie całej trylogii.
Casey Hudson (jeden z producentów gry) zdradził w wywiadzie dla serwisu
PC Gamer, że osoby stawiające na eksplorację i zaliczanie wszystkich możliwych misji będą nagrodzone
„zdumiewajÄ…cym, bardzo definitywnym zakoÅ„czeniem”. Twórcy najwyraźniej chcÄ… nas w ten sposób zachÄ™cić do jak najdÅ‚uższej zabawy i poznania peÅ‚nej zawartoÅ›ci swojego dzieÅ‚a.
Wykonywanie pobocznych zadań będzie wpływać na końcowy kształt wojny, o jakiej opowiada najnowsza odsłona. Ograniczenie się tylko do fabularnych, obowiązkowych wydarzeń pozwoli wprawdzie na ukończenie całości, ale w ten sposób nie poznamy najbardziej satysfakcjonującego finału. Wtedy historia zakończy się
„w sposób bardziej brutalny i minimalny, niż w sytuacji gdybyÅ›my spróbowali dokonać czegoÅ› wiÄ™cej”.
Kluczowe okaże siÄ™ zatem utworzenie odpowiednio dużej „armii”, która stawi czoÅ‚a najeźdźcom. Zapewne tylko przy odpowiednim wsparciu caÅ‚a przygoda zakoÅ„czy siÄ™ spektakularnym sukcesem.
Przywiązywanie tak wielkiej wagi do pobocznych zadań przez studio
BioWare może tylko cieszyć. Istnieje bowiem spora szansa, że nie będą one dodane na siłę. Część graczy do tej pory zajmowała się przede wszystkim głównymi wydarzeniami, jakby ignorując te mniej obowiązkowe. Tymczasem odpowiednia nagroda w postaci pełnego zakończenia może spowodować, że więcej osób zdecyduje się na dodatkowy wysiłek.
Źródło:
"Sarge" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2011-05-18 13:54:46
|
|
|