Skrzypce wydajÄ… siÄ™ żywe. Czuje, że blokujÄ… jej ruchy i hamujÄ… zasiÄ™g gestów. Nejiko Suwa – mÅ‚oda japoÅ„ska artystka – nie potrafi nad nimi zapanować. Prezent od ministra propagandy III Rzeszy, który miaÅ‚ scementować przymierze miÄ™dzy JaponiÄ… a hitlerowskimi Niemcami, szybko staje siÄ™ dla niej ciężarem.
Koncertując w pogrążonych w wojnie miastach, Nejiko zmaga się z podarowanym jej prezentem. Nie potrafi osiągnąć wymarzonej harmonii. Czy jest zbyt młoda na tak dojrzały instrument? A może brakuje jej talentu? Próbując ujarzmić przeklęte skrzypce,
szuka ich poprzedniego właściciela i odkrywa zaskakującą prawdę.
Czasami nie trzeba wielkiej kreatywnoÅ›ci, by wpaść na pomysÅ‚ na opowieść. Wystarczy zastanowić siÄ™, jakie tematy sÄ… zawsze chwytliwe, stanowiÄ… swego rodzaju evergreeny, wybrać kilka z nich, metaforycznie zamieszać i potrzÄ…snąć – i już utwór gotowy! A przynajmniej tak to mogÅ‚o wyglÄ…dać w przypadku
„Skrzypiec Goebbelsa”.
Ot, uczyńmy główną bohaterkę Japonkę, nieco wyobcowaną ze swego środowiska, niewątpliwie jednak łączącą w sobie urodę i talent, a w jej ręce wręczmy instrument muzyczny, żadne tam jednak koto czy inny shamisen, lecz kojarzące się z zachodnim wyrafinowaniem skrzypce. Mariaż Orientu z Okcydentem zawsze jest atrakcyjny.
Skrzypce nie mogÄ… jednak być zwykÅ‚e, muszÄ… być „markowe”, obowiÄ…zkowo musi to być wiÄ™c dzieÅ‚o Stradivariego czy innego Guarneriego, tak by nastÄ™pnie na ich tle pozwolić sobie na snucie metafizycznych banialuków o ich wyjÄ…tkowoÅ›ci, antropomorfizować je bez odcienia zażenowania.
OczywiÅ›cie II wojna Å›wiatowa zawsze jest atrakcyjnym tÅ‚em, jeÅ›li jednak jesteÅ›my rozdarci miÄ™dzy atlantyckim a pacyficznym teatrem dziaÅ‚aÅ„, to znowu możemy liczyć na uszczkniÄ™cie „smakoÅ‚yków” z obojga. No i nie zapominajmy o notablach obu totalitarnych reżimów oraz Paryżu!
Autor ewidentnie starał się nadać swej powieści pozłotę realizmu, chociażby przez bezpośrednie przytaczanie źródeł, w postaci np. słynnych dzienników ministra propagandy Trzeciej Rzeszy. Jego research nie jest jednak dokładny i przytrafiły mu się wręcz kompromitujące wpadki, w rodzaju istnienia CIA w okresie drugowojennym.
„Se non è vero, è ben trovato”, powiadajÄ… WÅ‚osi, a najzabawniejszy w moim powyższym wyzÅ‚oÅ›liwianiu siÄ™ w powyższych akapitach jest fakt, że książka
Yoanna Iacono w istocie jest bardzo mocno osadzona w rzeczywistoÅ›ci, a caÅ‚e mnóstwo wÄ…tków jest zwyczajnie autentycznych. Autor zaÅ› operujÄ…c prawdÄ… nie potrafiÅ‚ jednak zÅ‚ożyć z faktów ciekawej opowieÅ›ci – choć to prawda, to niespecjalnie frapujÄ…ca…
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|