Wyszukiwarka
Google

RPG.sztab.com
Logowanie
   Pamiętaj mnie

Rejestracja

Przypomnienie hasła
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Won-Pyung Sohn - Almond

Won-Pyung Sohn - Almond

Informacje o książce

dots Tytuł: Almond (아몬드)
dots Autor: Won-Pyung Sohn (손원평)
dots Ilość stron: 224
dots Wydawnictwo: Mova
dots Rok wydania: 2021
dots Cena: 39,90 PLN
dots Autor recenzji: Piotr „Klemens” Kociubiński
dots Data recenzji:
dots Ocena: 75/100


Spotykają się dwa potwory. Jednym z nich jestem ja.

Yunjae od urodzenia nie przejawia żadnych emocji. Cierpi na aleksytymię – zaburzenie, które utrudnia odczuwanie radości, smutku czy strachu. To mniejsza niż przeciętnie liczba neuronów w ciele migdałowatym mózgu skazuje go na ten stan i społeczną alienację. W szkole Yunjae jest outsiderem, a w domu o tym, że emocje w ogóle istnieją, przypominają mu mama i babcia, rozwieszając karteczki z napisami: „śmiech” lub „płacz”.

W dniu jego szesnastych urodzin, podczas wspólnego wyjścia do restauracji, mama i babcia stają się ofiarami brutalnego napadu. Świadkiem zdarzenia jest Yunjae, który przygląda się scenie beznamiętnie. Pomoc osamotnionemu chłopakowi ofiarowuje piekarz zwany doktorem Shim, jednak później na drodze Yunjae zjawia się agresywny, nadpobudliwy Gon.

W odpowiedzi na swoje brutalne ataki na Yunjae’go Gon otrzymuje tylko absolutny spokój. Chłopcy zaczynają ze sobą rozmawiać i okazuje się, że wiele mają sobie do przekazania. Jeden odczuwa aż za dużo, a drugi nie czuje nic.

Kiedy pewnego razu Gon znajduje się w niebezpieczeństwie, Yunjae zdobywa się na więcej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.


W powszechnym pragnieniu potomstwa kryje się niewyrażane głośno dodatkowe „ale”, a mianowicie zastrzeżenie cechowania się przezeń pełnym zdrowiem, pozwalającym je uznać za typowe, czy też mówiąc bardziej bezpośrednio, normalne. Owa normalność jednak często okazuje się zaskakująco trudna do zdefiniowania, a tym bardziej do zrozumienia.

Przykładem tego jest właśnie główny bohater powieści rodem z Orientu, który jest kompletnie wyzuty z uczuć. Dotychczas tego rodzaju postacie stanowili raczej takie czy inne wcielenia mroku – by wskazać chociażby na antybohaterów „Pachnidła” czy „To nie jest kraj dla starych ludzi” - uosabiając sobą wzór psychopaty. Porównanie nie jest jednak zbyt trafne, gdyż rzeczone postacie nie były tak naprawdę wyzute z uczuć, a „tylko” amoralne do szpiku kości. Tymczasem Yunjae jest naprawdę wyzuty z jakichkolwiek emocji.

Won Pyung Sohn   Almond 095047,1


Przedmiotowa książka nieco lepiej uświadamia czytelnikowi (o ile tylko zechce on nad tym się zastanowić) różnicę między uczuciami i emocjami, choć momentami można odnieść wrażenie, że również sama autorka nie do końca dostrzega owo rozróżnienie, a przynajmniej jest konsekwentna w jej prezentacji. Być może wpływ na to ma przyjęta przez nią konstrukcja książki, zorientowana na bardzo wycinkowe ujęcia, co bardzo dynamizuje lekturę, może aż zbyt bardzo.

Ostatnimi czasy można dostrzec nawrót mody na Daleki Wschód, lecz „Almond” równie dobrze mógłby zostać napisany przez literata ukształtowanego w kraju między Bugiem a Odrą, główni bohaterowie zaś być opatrzeni słowiańskimi personaliami. Nie jest to bynajmniej wada, przeciwnie, raczej dowodzi uniwersalności opowieści.

„Almond” to książka frapująca, acz nie sposób nie odnieść wrażenia, iż niejako przerwana zbyt wcześnie, napisana zanadto „dynamicznie”, przez co spłycająca wątki wywołujące zaciekawienie u czytelnika. Mimo to reprezentuje sobą wartość wyższą niż niejedno czytadło o objętości wielokrotnie większej.


Piotr „Klemens” Kociubiński
E-mail autora: klemens(at)sztab.com
Autor: Klemens


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow