Wyszukiwarka
Google

RPG.sztab.com
Logowanie
   Pamiętaj mnie

Rejestracja

Przypomnienie hasła
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Ross Raisin - Istny raj

Ross Raisin - Istny raj

Informacje o książce

dots Tytuł: Istny Raj (God's own country)
dots Autor: Ross Raisin
dots Wydawca: Zysk i S-ka
dots Rok wydania: 2010
dots Ilość stron: 268
dots Cena: 27,90 PLN


Sam Marsdyke to typowy angielski chłopak ze wsi. Nie zna Internetu, nie ma telefonu komórkowego, jego pracą jest pomaganie ojcu przy hodowli owiec, a ulubionym zajęciem wałęsanie się po wrzosowiskach wraz ze zgrają małych szczeniaków. Jednak jego sielskie życie zostaje zakłócone przez ludzi, którzy wprowadzili się niedaleko jego domu, a konkretnie przez ich córkę. Sam jednak nie jest normalnym chłopakiem. Został wyrzucony ze szkoły za molestowanie koleżanki, chociaż jego zdaniem sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W wyniku tego wydarzenia zyskał niechlubną opinię w okolicy. Zatem gdy pojawiają się nowi sąsiedzi, najpierw myśli o tym, jak zapobiec dowiedzeniu się przez nich o jego nieprzyjemnym incydencie. Ku jego zdziwieniu, córka sąsiadów – zbuntowana nastolatka, wyrwana ze swojego środowiska – okazuje wobec niego zainteresowanie. Sam pokazuje jej życie na wsi: pracę przy zwierzętach, czy też inne codzienne obowiązki hodowcy. Dziewczynie przypada to do gustu, więc spotykają się coraz częściej. Rodzice Sama nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy, gdyż wciąż pamiętają jego szkolny incydent. W końcu nastolatka prosi chłopaka o towarzystwo w czasie jej ucieczki z domu. Sam się na to zgadza. Jednak – jak wspomniałem na początku – nie jest on normalnym chłopakiem i zaczyna ulegać dziwnym urojeniom, które nie prowadza do niczego dobrego...

Książkę można podzielić na dwie części: pierwszą jest opis życia Sama, początki jego znajomości z dziewczyną oraz praca przy owcach, czy perypetie w miasteczku i na wrzosowiskach. Druga to ich ucieczka, podczas której kierują się w stronę morza, a Sam zaczyna ulegać zaburzeniom psychicznym. Przez całą powieść narratorem jest Marsdyke; poznajemy świat z jego punktu widzenia, jego myśli oraz refleksje na temat otaczającego go świata. A są one wyjątkowo oryginalne; Sam pomimo słabego wykształcenia posługuje się wyjątkowo oryginalnymi metaforami, które może nie są esencją puryzmu językowego, jednak wyjątkowo mocno oddają jego poglądy. Ogólnie rzecz biorąc jego narracja to chyba największy plus książki. Dzięki niej widać, że w głowie Sama dzieje się bardzo dużo. Nierzadko jego relacje z wydarzeń przeplatają się z wyobrażeniami, więc nie zawsze jesteśmy na sto procent pewni, co jest prawdą, a co tylko ułudą.

Czytając książkę, odniosłem na początku wrażenie, że dziwne zachowania Sama to tylko wynik jego odmienności kulturowej – że jego inne zachowanie wynika z tego, że w końcu jest wiejskim chłopakiem z północy Anglii i tam pewnie coś takiego jest normalne. Raisin jednak na tyle elastycznie i naturalnie ukazuje jego psychikę, że nawet nie zdałem sobie sprawy, kiedy jego „kulturowe odchyły” przekształciły się w zachowania typowe dla człowieka chorego psychicznie. Nie powiem, nieco zaszokowało mnie takie płynne przejście z dziwactwa w szaleństwo.

Ross Raisin   Istny raj 155153,1


Fabuła książki nie jest dynamiczna ani porywająca. Jest ona bardziej statyczna, z paroma odchyleniami. Jednak to właśnie ta statyczność często buduje napięcie, wprowadza czytelnika w niepewność, nie wiadomo, czego można się spodziewać po młodym Marsdyke'u. Sam opowiada o wszystkich wydarzeniach i swoich zachowaniach tak, jakby były one dla niego całkowicie naturalne. Kontrastuje to mocno z odbiorem ich przez czytelnika, co prowadzi co najmniej do konsternacji. Przykładem tego jest choćby wykradnięcie przez chłopaka kury z kurnika sąsiadów, a następnie zabicie i pogrzebanie jej, kompletnie bez celu. Czy można to potraktować jako preludium przyszłych wydarzeń? Czy przypadkiem jest to, że Sam zaczyna potem nazywać matkę dziewczyny „kurzą głową”? Tego typu smaczków w całej powieści jest jeszcze więcej. Do tego można dodać wprowadzony przez Raisina nieco odmienny styl wypowiedzi – nie mamy tu wyodrębnionych myślnikami wypowiedzi, lecz każda z nich zaczyna się od nowego akapitu, przez co, wraz z narracją, sprawiają one wrażenie monologu prowadzonego przez Marsdyke'a, jego relacji z wydarzeń. To także dodaje książce wyjątkowości, inaczej się ją przez to odbiera.

Warto wspomnieć, że książka pierwotnie miała mieć inny tytuł. „Istny raj” to określenie, którego ironicznie używają mieszkańcy Yorkshire wobec swojego hrabstwa. Jej pierwszy tytuł, który został użyty tylko w wersji amerykańskiej, to „Out backwards” czyli „Na opak”. W ten sposób wyraża się matka Marsdyke'a o swoim synu i jego dziwnych zachowaniach - „A może wyszedłeś ze mnie na opak?”.

Jeżeli chodzi o stronę techniczną książki, to nie mam jej nic do zarzucenia. Zadowalająca jakość okładki i wydruku, brak jako takich literówek, dobry przekład Tomasza Biedronia. Ciężko mi tu wspomnieć o czymś więcej, gdyż nie było nic istotnego, co rzuciło mi się w oczy.

„Istny raj” to książka wyjątkowa. Nie jest ona radosną sielanką, a prędzej opisem psychotycznych przekształceń w umyśle Sama, któremu przez cały czas towarzyszymy. Jest to pozycja zapadająca w pamięć, nie nadająca się dla tych, którzy lubią dobre zakończenia. Pomimo całej sympatii i więzi, która tworzy się między głównym bohaterem i czytelnikiem, nie można mu odmówić dwóch rzeczy: że jest wariatem i chamem. Co nie zmienia faktu, że książkę gorąco polecam.


Wojciech "Dziadó" Kuczyński
E-mail autora: dziado(at)gmail.com
Autor: Dziadó


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow