Nie wiem jak u Was, ale moje tegoroczne przygotowania do Å›wiÄ…t byÅ‚y wyjÄ…tkowo zwariowane. Gdy w koÅ„cu jednak nastaÅ‚ czas Å›wiÄ…teczny, znalazÅ‚em chwilÄ™ czasu na wypoczynek, a trzeba przyznać, że tegoroczny „odpoczynek Å›wiÄ…teczny” przebiegaÅ‚ wyjÄ…tkowo miÅ‚o, a to za sprawÄ… najnowszej powieÅ›ci kryminalno-fantastycznej zatytuÅ‚owanej „JednÄ… nogÄ… w grobie”.
Główną bohaterką książki jest Cat Crawfield, pół-człowiek, pół-wampir (skojarzenia z Bladem jak najbardziej prawidłowe), która obecnie pracuje dla rządu. Codziennie nadstawia głowę tylko po to by raz na zawsze odciąć się od świata umarłych. Niestety prześladowcy okazują się nie dawać za wygraną i wyznaczyli za głowę Cat wysoką nagrodę. Aby przetrwać musi ponownie nawiązać kontakt Bonesem, wampirem, jej nauczycielem i byłym kochankiem.
„JednÄ… nogÄ… w grobie” jest już drugÄ… częściÄ… cyklu o pół-wampirzycy Cat Crawfield. Pierwszy tom miaÅ‚ w naszym kraju premierÄ™ niedawno, bo we wrzeÅ›niu. Nie jest jednak koniecznoÅ›ciÄ… zapoznanie siÄ™ z nim, albowiem i bez tego można zrozumieć w peÅ‚ni książkÄ™. Co prawda chwilami odnajdujemy pewne nieÅ›cisÅ‚oÅ›ci (które z całą pewnoÅ›ciÄ… nie byÅ‚yby nimi, gdybym zapoznaÅ‚ siÄ™ z częściÄ… pierwszÄ…), a niektóre dialogi nawiÄ…zujÄ… do poprzedniego tomu, nie przeszkadza to jednak w tym, aby w peÅ‚ni czerpać przyjemność z lektury.
Wspominając o przyjemności z czytania trudno nie zauważyć największej zalety recenzowanej przeze mnie książki. Filmowa fabuła, która prowadzona gładko, ale dynamicznie, zapewnia rozrywkę na najwyższym poziomie. Jest to jednak przestroga dla wszystkich czytelników. Zasiadając do najnowszej powieści
Jeaniene Frost musicie oczekiwać wyłącznie dobrej, nieskomplikowanej i niezbyt głębokiej rozrywki. Płytcy bohaterowie oraz stricte sensacyjna fabuła z nutą romansu powodują, że mamy do czynienia z pozycją dobrą, ale typowo rozrywkową, po której nie można oczekiwać zbyt wiele.
Wertując kolejne kartki wyszedłem z założenia, że autorka opierała się przede wszystkim na filmach zahaczających o tematykę wampirów z domieszką kultowego już
Clive'a Barkera. W ten oto sposób mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że
„JednÄ… nogÄ… w grobie” to punkt wypadkowy wspominanego już wczeÅ›niej
„Blade'a” czy
„Underworld” z popularnym wÅ›ród nastolatek
„Zmierzchem”. Niestety, o tyle o ile z
„Blade'a” zaczerpniÄ™to wyÅ›mienitÄ… dynamikÄ™ i nafaszerowanÄ… akcjÄ… opowieść, tak wpÅ‚yw
„Zmierzchu” sprawia, że koÅ„cowe wrażenie nie jest tak dobre jakbym oczekiwaÅ‚. Dynamika momentami jest wrÄ™cz mordowana przez wprowadzenie wÄ…tku romansu, który – zupeÅ‚nie nietrafiony – powoduje, że chciaÅ‚oby siÄ™ ominąć kilka stron. Mimo obecnie panujÄ…cej mody na książki pokroju sagi
„Zmierzchu” czy
„PamiÄ™tników Wampirów” w dalszym ciÄ…gu uważam, że mieszanie marnego romansu z postaciami wampirów jest pomysÅ‚em wrÄ™cz beznadziejnym.
Na caÅ‚e szczęście bohaterowie nie sÄ… jednak zagubionymi w swoim Å›wiecie nastolatkami, dla których każda, nawet najdrobniejsza przeszkoda, jest problemem nie do pokonania. Poziom wyrównuje również namiastka tego co można byÅ‚o „ujrzeć” czytajÄ…c takie klasyki jak
„Hellraiser” (w Polsce znanego pod tytuÅ‚em
„WysÅ‚annik PiekieÅ‚”) czy
„Cabal – Nocne PlemiÄ™”. Te dwa horrory napisane przez wymienianego już wyżej
Barkera stały się ikonami powieści grozy, a ich spuściznę da się odczuć w opisywanej książce, co jest ogromnym plusem. Jedyne co mi przeszkadzało, to fakt, że im bliżej końca książki tym ten specyficzny klimat grozy gdzieś ulatywał.
ReasumujÄ…c,
„JednÄ… nogÄ… w grobie” to bardzo przyzwoite czytaÅ‚o. KsiążkÄ™ czyta siÄ™ jednym tchem i to jej najwiÄ™ksza zaleta. Nie jest skomplikowana, a przy okazji dostarcza mnóstwo rozrywki. Wampiry, mimo bezsensownych, sercowych problemów nie okazujÄ… siÄ™ być bandÄ… wyroÅ›niÄ™tych dzieciaków, czego nie można pominąć przy ocenie w czasach, gdy przyszÅ‚a moda na nastoletnie wampiry. Wszystko zaÅ› polane jest odpowiedniÄ… iloÅ›ciÄ… akcji i grozy, która zadowoli mniej wymagajÄ…cego czytelnika, a i ten wymagajÄ…cy bÄ™dzie mógÅ‚ siÄ™ wciÄ…gnąć, jeżeli tylko potraktuje tÄ… pozycjÄ™ jako chwilowy odpoczynek od bardziej wymagajÄ…cych tytułów.
Książka otrzymuje
7 w dziesięciostopniowej skali wg
Huntera.
Plusy:
sporo akcji
książkę się czyta jednym tchem
klimat grozy...
Minusy:
… który gdzieÅ› ubywa w trakcie pokonywania kolejnych rozdziałów
bohaterowie momentami majÄ… zbyt dużo cech typowych dla postaci ze „Zmierzchu”
w dalszym ciągu to tylko zwykłe czytadło
|
| Autor: Hunter
|
|
|
|
|