Zanim wziąłem do ręki książkę
Jacka Dukaja „Xavras Wyżryn” przeczytaÅ‚em na jej temat kilka opinii, wszystkie uznawaÅ‚y ja za tytuÅ‚ sÅ‚aby. Niekiedy wrÄ™cz za najsÅ‚abszÄ… pozycjÄ™ napisanÄ… przez
Jacka Dukaja. Anty reklama zasiała we mnie ziarno wątpliwości, więc z ostrożnością rozpocząłem lekturę.
„Xavras Wyżryn” to wÅ‚aÅ›ciwie dwa, rozbudowane, opowiadania osadzone w dwóch, różnych realiach. Czyli normalna spraw w przypadku tego autora.
Akcja pierwszego,
„Zanim Noc”, rozgrywa siÄ™ w nienazwanym, okupowanym polskim mieÅ›cie znajdujÄ…cym siÄ™ gdzieÅ› w Generalnej Guberni. Rzeczywistość miasta czasów II Wojny Åšwiatowej.
Główny bohater, Jan Herman Trudny, jest polskim przedsiębiorcą. Prowadzi firmę transportową i dobrze mu się wiedzie.
Głownie dzięki kolaboranckim interesom z Niemcami, jednakże jest on tak wielkim cynikiem, że jednocześnie współpracuje z polskim podziemiem. Oczywiście nic za darmo.
„PieniÄ…dze sÄ… bezimienne, pana nie znajÄ…” – ta dewiza pozwala mu zarabiać na wszystkim i wszystkich. Ma swój udziaÅ‚ nawet w szmuglu żywnoÅ›ci do getta.
Oprócz dobrej, choć niebezpiecznej, pracy Trudny ma udaną rodzinę.
Mieszka z ojcem, matką oraz żoną i trójką dzieci.
Jednak nie kocha swojej żony, szanuje jÄ…, potrzebuje, przyzwyczaiÅ‚ siÄ™ do niej. Ale jak sam to okreÅ›la – nie kocham, posiadam. Mimo to okÅ‚amuje jÄ… wciąż jej mówiÄ…c – „Kocham CiÄ™”.
Ma świadomość, że kłamie, lecz wciąż to robi.
Z cynizmu. W końcu ma bardzo ścisły, wyrachowany umysł. Wszystko dokładnie analizuje, zyski i straty.
Jak widać nie jest to ideał Polaka-patrioty, wręcz jest anty bohaterem.
Kupuje dom za pół darmo, przeprowadza siÄ™ i od tego czasu rzeczownik „miÄ™so” nabierze dla niego nowego znaczenia.
Dziwny dom stanie się wręcz jego obsesją, zrobi wszystko by poznać jego tajemnicę.
A jest to szalona historia, w konfrontacji z którą jego racjonalny umysł nie będzie w stanie się opanować.
Autor napisaÅ‚ – „Czasami trzeba oszaleć by zrozumieć” i w tym przypadku jest to prawda.
Fabuła jest interesująca, potrafi zaciekawić i zachęcić do czytania, mimo że, jak zawsze zresztą, autor nie szczędzi czytelnikowi naukowego słownictwa. Jednakże w porównaniu z innymi opowiadaniami
Jacka Dukaja to jest wyjÄ…tkowo proste w zrozumieniu.
Na koÅ„cu zaÅ› znajduje siÄ™ notatka od autora tÅ‚umaczÄ…ca „grzech przeciwko prawdzie naukowej” popeÅ‚niony w tej historii. To również dodaje kolorytu opowiadaniu.
Natomiast druga historia jest próbą alternatywizacji rzeczywistości.
Punktem wyjÅ›cia jest dla autora rok 1920, gdy Polska nie zaznaÅ‚a „Cudu nad Wisłą” i zostaÅ‚a podbita przez wojska bolszewickie. Nie ma wiÄ™c niepodlegÅ‚ej Rzeczypospolitej, a II Wojna Åšwiatowa nie rozpoczęła siÄ™ w tym ksztaÅ‚cie, w jakim my jÄ… znamy.
III Rzesza sprzymierza się z Francją i Anglią przeciwko Rosji, era kolonializmu trwa, Chiny są potęgą. A tereny Polski to Europejska Strefa Wojenna, gdzie walka trwa w sposób ciągły, dodatkowo teren jest skażony po wybuchach bomb atomowych.
Jak widać sytuacja jest nieciekawa i w środek tego kotła zostaje wysłany Ian Smith, korespondent mający towarzyszyć tytułowemu Xavrasowi Wyżrynowi, lokalnemu watażce-pułkownikowi.
Xavras, Polak walczący o niepodległość. Zdążył już obrosnąć legendą, relacje z pola bitew będących jego udziałem przynoszą krociowe zyski stacji telewizyjnej WCN.
Jednak drogo sprzedał prawa na wyłączność, zażądał 250 milionów, które wydał na uzbrojenie swojej partyzantki.
Ian Smith jest Amerykaninem polskiego pochodzenia, i właśnie ze względu na swoje pochodzenie został wytypowany do wysłania do Europy. A Xavras ma wobec niego plan, który niezbyt przypadnie do gustu reporterowi.
Opowiadanie ogólnie jest albo monologiem Iana na temat samej istoty wojny, albo polemiką Iana i Xavrasa o wojnie, polityce i terroryzmie. Pada wiele odważnych stwierdzeń, jednak wyziera z nich głownie cynizm lub fatalizm. Ale jak można być optymistą w zdegenerowanym świecie?
Xavras Wyżryn ma jednak swój cel i dąży do niego, dosłownie, po trupach. Nie można mu odmówić umiejętności dowodzenia i logicznego myślenia. Jednak czy poza szczęściem coś jeszcze go wspomaga w jego misji?
Zakończenie nie jest może dużym zaskoczeniem, lecz na pewno jest nietuzinkowe.
W tym opowiadaniu autor bawi siÄ™ w „co by byÅ‚o gdyby?” Dobrze mu to wychodzi, zwÅ‚aszcza, że ma pomysÅ‚ na ciekawÄ… historiÄ™ i umiejÄ™tność „sprzedania” tej historii czytelnikowi.
Podsumowując, książka nie jest zła tak ją opisują niektórzy. Jednak do szczytu możliwości
Jacka Dukaja sporo brakuje. Można znaleźć w niej kilka błędów historycznych lub drobnych nieścisłości, ale nie rzucają się one na tyle w oczy by razić.
Te historie są tylko otoczką do głębszych myśli. A niektóre są bardzo ciekawe.
Ja na przykÅ‚ad nie zapomnÄ™ „Nikt jeszcze nie zwariowaÅ‚ wbrew swojej woli”.
Na pewno warto przeczytać, bo nawet słaby tytuł
Jacka Dukaja potrafi być lepszy od najlepszych dzieł słabszych autorów.
Plusy:
interesująca fabuła obu opowiadań
ciekawe połączenie dwóch rzeczywistości
rozrywka na wyższym poziomie
Minusy:
jak na Jacka Dukaja „nie aż tak ambitne”, jednak zależnie od punktu widzenia to również może być plusem
pomyłki historyczne i drobne nieścisłości
Książka otrzymuje 7 w dziesięciostopniowej skali wg Kahzada.
|
| Autor: Kahzad
|
|
|
|
|