Severian przygotowywał się do fachu kata, lecz zakochał się w uwięzionej kobiecie i złamał dla niej obowiązujące katów zasady. Został za to wygnany z konfraterni i wysłany do odległej prowincji. Zabrał tylko katowski miecz, maskę i czarny płaszcz przynależny znienawidzonej profesji. Droga, która ma pokonać, okazuje się trudniejsza i bardziej zawikłana niż sobie to wyobrażał. Błądzi jak w labiryncie w ponurym, pełnym okrucieństwa świecie. Jego inicjacyjna podróż przypomina błądzenie w labiryncie, ale nieuchronnie prowadzi młodego czeladnika ku przeznaczeniu.
Trudno o bardziej obrazowy przykład frazy „zło konieczne” od instytucji katów na przestrzeni dziejów. Z jednej strony pogardzani za dalece wątpliwą etyczność swej profesji, nieraz postrzegani w kategoriach nie lepszych od swych ofiar, z drugiej zaś traktowani – zwłaszcza przez władze – za podmioty konieczne dla utrzymania porządku społecznego, a właściwie wykonywania surowych wyroków w czasach, opresyjność których prawa karnego współcześnie jest wręcz nie do wyobrażenia. O przedstawicielu tego zawodu traktuje cykl wykreowany przez
Gene’a Wolfe’a.
„Cień i Pazur” to wbrew tytułowi omawianej pozycji nie pojedyncza książka, lecz zbiór pierwszych dwóch składających się na większą serię, a mianowicie
„Cienia kata” oraz
„Pazura Łagodziciela”. Umieszczenie ich w jednym tomie nie stanowi jednak wątpliwego zabiegu ze strony wydawcy, lecz jest wręcz naturalne zważywszy na ich stopień powiązania, doskonale symbolizowanego przez cliffhangerowe zwieńczenie pierwszego tekstu.
Pomimo powyższego wprowadzenia czytelnik niekoniecznie otrzymuje to, czego mógłby się spodziewać. Owszem, katowskie rzemiosło początkowo wysuwa się na pierwszy plan, lecz dość szybko odchodzi w – nomen omen – cień, historia zaś przeistacza się w opowieść drogi, w trakcie której małodobre praktyki nieraz znajdą zastosowanie, lecz już nie pierwszorzędne.
Pomimo dość lekkiego tonu lektura wymaga dużej uwagi. I nie chodzi tu bynajmniej o opisy makabry sprawianej skazańcom – autor akurat nie epatuje takowymi. Amerykański pisarz jednak dość swobodnie wprowadza nowe wątki i nowe postaci, a niemal nigdy nie czyni tego bez głębszych zamiarów. W konsekwencji lektura książki wymaga dużej dozy koncentracji, gdyż w odmiennym razie łatwo się zagubić w wywodzie autora, mimo stosunkowej prostoty używanych środków.
„Cień i Pazur” nie jawi się jako specjalnie skomplikowany tekst, a jednak wymaga od czytelnika dość sporej dozy uważności. Czyni to zeń pozycję adresowaną do nieco bardziej wyrafinowanego – czy też zdeterminowanego – czytelnika, chwytającego wszystkie aluzje i niezapominającego o żadnym szczególe.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|