Feliks W. Kres debiutowaÅ‚ na scenie literackiej opowiadaniem „Mag” nadesÅ‚anym na konkurs organizowany przez czasopismo „Fantastyka”. Od tamtej pory wydaÅ‚ osiem powieÅ›ci oraz wiele opowiadaÅ„ i uznawany jest za jednego z najlepszych polskich pisarzy fantasy. Za swoje dokonania otrzymaÅ‚ zresztÄ… kilka nominacji oraz dziewięć nagród - w tym im. Janusza A. Zajdla za książkÄ™ „Król Bezmiarów”. To wÅ‚aÅ›nie poprzez niÄ… „zapoznaÅ‚am” siÄ™ z Feliksem W. Kresem i pewnym jest, że to dopiero poczÄ…tek obiecujÄ…cej „znajomoÅ›ci”.
Na ogromnych wodach Bezmiaru spotkać można wiele okrętów pirackich, jednak tylko jeden z nich jest prawdziwym postrachem, ze spotkania z którym nikt nie wyjdzie cało. Kapitanem jest tam człowiek niezwykle okrutny, okryty złą sławą nie bez przyczyny, zdeterminowany i brutalny, człowiek, którego załoga jednocześnie kocha i panicznie się boi - kapitan Rapis, Demon Walki. Pirat-legenda, który przez większość swego życia napadał, grabił i uczestniczył w morskich potyczkach, niespodziewanie opuszcza ziemski padół, jednak pamięć o nim nie zaginie tak szybko - jego trzy córki będą podżegać wspomnienia walcząc o spadek po ojcu. Riolata, Ridareta i Lerena rozpoczynają zaciekłą walkę o skarby pozostawione przez największego pirata Bezmiaru.
Książka zdecydowanie nie pozwala na nudÄ™, ciÄ…gÅ‚e zwroty akcji, niespodziewane wydarzenia oraz niedopowiedzenia trzymajÄ… czytelnika w ciÄ…gÅ‚ym napiÄ™ciu. Niesamowicie plastyczne opisy walk zainteresujÄ… nawet takiego laika jak ja, który o broni czy budowie okrÄ™tów nie ma zielonego pojÄ™cia. Autor zadbaÅ‚ o to by w najdrobniejszym szczególe przedstawić sposoby prowadzenia morskich bitew, wyglÄ…d samych statków czy też zasady dziaÅ‚ania wszelkiej broni. Podobnie jak dokÅ‚adne opisy strojów, pozwala to czytelnikowi na „wciÄ…gniÄ™cie” siÄ™ do akcji, na zobaczenie wszystkiego oczami wyobraźni.
W
„Królu Bezmiarów”, jak przystaÅ‚o na powieść fantasy, nie zabraknie oczywiÅ›cie magii, jest ona nieodłącznÄ… częściÄ… Å›wiata zamieszkanego przez bohaterów. MuszÄ™ jednak zaznaczyć, że to nie ona gra tu pierwsze skrzypce - autor w genialny dla mnie sposób wpasowaÅ‚ jÄ… w rzeczywistość, tak że jest ona czymÅ› naturalnym dla czytelnika. Nie ma tu mowy o przerysowanych magicznych wydarzeniach, które niejednokrotnie doprowadzajÄ… do pojawienia siÄ™ uÅ›mieszku politowania podczas lektury. MuszÄ™ przyznać, że wszystko w tej pozycji - Å›wiat, bohaterowie, wydarzenia - tworzÄ… niezwykle spójnÄ… i wrÄ™cz realnÄ… caÅ‚ość. Wydarzenia prowadzone sÄ… w tak naturalny sposób, że ciężko nie uchylić czoÅ‚a nad kunsztem
Feliksa W. Kresa.
Kolejnym elementem nadającym książce swoisty, mroczny klimat jest z pewnością nagromadzenia bardzo szczegółowych, wręcz brutalnych opisów. Autor nie owija w bawełnę - bez żadnych upiększeń opisuje morderstwa, okrucieństwo czy też rany bohaterów - jego opisy dosłownie pojawiały się przed moimi oczami. Podejrzewam, iż nie każdemu może spodobać się tego typu dosłowność, jednak nie można zaprzeczyć, że jest to kolejny krok w stronę realizmu całej powieści.
Niestety, przechodząc do bohaterów, będę monotematyczna - kolejny ukłon w stronę autora. Każdy z nich jest dopracowaną, mającą własny, odrębny charakter i temperament postacią. Każdy jest niepowtarzalny i wywołuje inne emocje, odczucia. Nie miałam wrażenia, że wszyscy ulepieni są z jednej gliny a tylko poszczególne cechy ich od siebie odróżniają, wręcz przeciwnie, poznając ich wraz z kolejnymi kartami byłam niemal pewna, że autor spędził wiele czasu na dopracowanie każdego z nich.
Jako że miaÅ‚am do czynienia z „tworem” wydawnictwa
MAG i tu nie mam się do czego przyczepić - nastrojowa, trzymająca klimat powieści okładka, brak literówek i ogólnie pojęte estetyczne wydanie. Niektórzy mogą co prawda narzekać na zbyt dużą czcionkę, jednak, jeśli chodzi o mnie, w żaden sposób mi to nie przeszkadzało. Jeszcze jedną ważną rzeczą, o której należałoby wspomnieć, jest fakt, iż
„Król Bezmiarów”, mimo że jest drugÄ… częściÄ…
„KsiÄ™gi CaÅ‚oÅ›ci”, stanowi jakby odrÄ™bnÄ… historiÄ™. W każdym razie nie odczuÅ‚am, że rozpoczynam lekturÄ™ w Å›rodku czegoÅ› mi nie znanego, choć jak wspomniaÅ‚am na poczÄ…tku, jest to moja pierwsza przygoda z
Feliksem W. Kresem. Pozostaje mi tylko zachęcić do czytania, gdyż nieczęsto trafia mi w ręce pozycja tak utalentowanego autora, niezwykle wręcz godna polecenia.
|
| Autor: Villemo
|
|
|
|
|