Starożytny Egipt. Otoczone pustyniÄ… dziecko delty Nilu. Kraj piramid i wielbłądów. Kraj wyznawców ojca Ozyrysa i matki Izydy. Egipt, kraj faraonów… i kraj kronikarzy.
Najbardziej znanym wśród tych przedostatnich był Ramzes II, panujący w latach 1279-1213 przed naszą erą. To właśnie jego losy opisane są w trzytomowym pięcioksięgu autorstwa Christiana Jacq. Skąd taka nietypowa kombinacja? Ano stąd, że wydawca zdecydował się na połączenie dwóch pierwszych części powieści i wydanie ich w formie jednej grubej książki. Taki sam los spotkał dwie ostatnie księgi. Podział ten wychodzi
Ramzesowi na dobre, szczególnie, że sprytnie maskuje pewną wadę całości o której nieco później. Póki co przybliżę to, co działo się do tej pory, jako że przedmiotem właściwej recenzji będą jedynie dwie ostatnie księgi czyli
Wielka Pani Abu Simbel i
Pod AkacjÄ… Zachodu. Na samym poczÄ…tku czytelnik ma okazjÄ™ poznać mÅ‚odego jeszcze ksiÄ™cia Ramzesa i Å›ledzić jego drogÄ™ ku koronie obu ziem Egiptu. Kolejnych kilkaset stron zajmujÄ… wydarzenia opisujÄ…ce pierwsze lata panowania „Syna ÅšwiatÅ‚oÅ›ci”. Trzecia ksiÄ™ga nosi tytuÅ‚
Bitwa pod Kadesz i w pełni skupia się na tym właśnie wydarzeniu.
Tutaj rozpoczyna się akcja recenzowanej pozycji. Losy bitwy nie przeważają o losach wojny. Konflikt egipsko-hetycki trwa, choć otwarte działania zbrojne zostają zastąpione zimną wojną wypełnioną akcjami wywiadowczymi i dyplomatycznymi. Ramzes jest już pełnokrwistym władcą, kochanym przez swój lud, podziwianym przez sojuszników i budzącym strach wrogów Egiptu. Akcja
Wielkiej Pani Abu Simbel skupia się na próbach zażegnania zagrożenia hetyckiej inwazji. Oczywiście jest to jedynie główna oś fabularna. Obok niej, tak samo jak w częściach poprzednich, rozgrywają się liczne wydarzenia poboczne, z których większość stanowi kontynuację wątków z poprzednich części
Ramzesa. W
Pod Akacją Zachodu, księdze zamykającej długą historię życia Ramzesa, syna Setiego, opisane są ostatnie lata jego panowania. Faraon wybiera swego następcę i przygotowuje go do trudów związanych z ciężarem korony. Nie będzie chyba niespodzianką fakt, że koniec powieści łączy się z końcem życia Ramzesa.
Bohater umiera, przewracam ostatniÄ… stronÄ™, zamykam książkÄ™ i od razu nasuwa mi siÄ™ pytanie – „no i?”. Pytanie, które w nieco zamglonej formie towarzyszyÅ‚o mi już od lektury pierwszego tomu
Ramzesa i które skrystalizowaÅ‚o siÄ™ dopiero po przeczytaniu caÅ‚oÅ›ci. Powtarzam zatem, teraz Å›wiadom tego o co pytam – no i co? Å»yÅ‚, rzÄ…dziÅ‚, byÅ‚ taki a nie inny, zrobiÅ‚ to i tamto a potem umarÅ‚ – i co z tego? ZabrakÅ‚o mi jakiegokolwiek moraÅ‚u, jakiejÅ› głębi i szeroko pojÄ™tego polotu. CaÅ‚ość powieÅ›ci liczy sobie grubo ponad tysiÄ…c stron tekstu, po których przeczytaniu nie zostaÅ‚o mi w gÅ‚owie zupeÅ‚nie nic poza streszczeniem najważniejszych wydarzeÅ„. Streszczeniem, które o ironio, Å›miaÅ‚o zmieÅ›ciÅ‚oby siÄ™ na dwóch stronach A4. Obszerność książki jest jej najwiÄ™kszÄ… wadÄ…. Autor rozpisuje siÄ™ na temat maÅ‚o istotnych, ba, czÄ™sto nawet zupeÅ‚nie nieważnych wydarzeÅ„, na co z luboÅ›ciÄ… poÅ›wiÄ™ca kilkadziesiÄ…t stron książki, po czym w dosÅ‚ownie dwóch akapitach zamieszcza informacjÄ™ o Å›mierci dziecka Farona. Christian Jacq sprawdza siÄ™ bardzo dobrze w roli kronikarza, niestety nie mogÄ™ napisać tego samego używajÄ…c sÅ‚owa pisarz. Zauważalnie zabrakÅ‚o tego co nazywamy lekkoÅ›ciÄ… pióra i pewnej iskry, które sprawiÅ‚by, że trudno byÅ‚oby oderwać siÄ™ od lektury. Przeciwnie, bywaÅ‚y chwile, gdy ciężko byÅ‚o przy niej wytrwać.
Inna niezwykle irytująca przypadłość
Ramzesa to wszechobecne powtórzenia treści. Najpierw czytam, że faraon ma ochotę iść do świątyni pomodlić się do boga Amona, zaraz potem czytam jak faraon mówi swemu sekretarzowi, że ma ochotę iść do świątyni pomodlić się do boga Amona. Dwie strony dalej czytam jak faraon jest w świątyni i modli się do boga Amona, a już na następnej stronie czytam jak faraon opowiada swej małżonce, że fajnie było, kiedy wczoraj poszedł do świątyni i modlił się do boga Amona. Gdybym, co w końcu często się zdarza, zapomniał o tym jak faraon był w świątyni i modlił się do boga Amona, książka z chęcią mi o tym przypomni, gdy szpieg wyjawia komuś, że faraon był w świątyni, gdzie modlił się do boga Amona. Czy przesadzam? Jeżeli nawet - to co najwyżej o dwa pójścia do świątyni i modlenia się do boga Amona.
Kolejna rzecz, jaka nie przypadła mi do gustu, to przesadna pompatyczność towarzysząca
Ramzesowi już od pierwszej części powieści, gdzie był jeszcze młodym chłopcem. Przez cały ten czas autor usilnie stara się udowodnić wszystkim jakim wielkim, potężnym, wspaniałym i nieskazitelnie sprawiedliwym człowiekiem był Ramzes II. Jacq jest ewidentnie zakochany w tej postaci, ale niestety - jest tą miłością wręcz zaślepiony. Otrzymujemy przez to czarno-biało-złoty świat, na którym są tylko ci całkiem źli, ci bezsprzecznie dobrzy i Ramzes - uosobienie cnót i zalet wszelakich. Oczywiście każdy może mieć inne odczucia, ale do mnie taki sposób prezentowania bohatera i świata w jakim żyje zupełnie nie przemawia. Szczególnie, że będąc wszelako historykiem i deklarując się w przedmowie do jak najwierniejszego przybliżenia obrazu starożytnego Egiptu, Jacq niejednokrotnie pisze bez zażenowania o magii czy boskiej wręcz interwencji, które pomagają Ramzesowi w najcięższych próbach.
W porzÄ…dku, załóżmy nawet, że przyjÄ…Å‚ takÄ… a nie innÄ… konwencjÄ™ – bogowie egipscy jednak istnieli, a kapÅ‚ani potrafili posÅ‚ugiwać siÄ™ magiÄ…. W tym wypadku pojawia siÄ™ nowy zarzut, a mianowicie brak konsekwencji. Autor przeplata wÄ…tek Ramzesa z innymi znanymi wydarzeniami tamtych czasów, z których najbardziej kontrowersyjne okazuje siÄ™ być wyzwolenie Izraelitów z niewoli egipskiej. W wersji zaprezentowanej przez Jacq-a nie byÅ‚o żadnej niewoli, Mojżesz byÅ‚ religijnym fanatykiem a wszystkie cuda, jak np. sÅ‚up ognia czy przejÅ›cie Morza Czerwonego to w rzeczywistoÅ›ci zwykÅ‚e sztuczki. Przypominam, że równolegle w jednej z poprzednich części Ramzes samodzielnie z swym oswojonym lwem i przyjacielskim sÅ‚oniem, natchniony mocÄ… Amona roznosi w pyÅ‚ całą wrogÄ… armiÄ™. Generalnie paÅ„stwo egipskie ukazane w
Ramzesie jest mocno wyidealizowane i jawi się istną utopią wśród pozostałych barbarzyńskich krajów tamtej epoki.
Jednocześnie, mimo tych wielu stricte pisarskich potknięć nie sposób nie przyznać, że saga o faraonie Ramzesie II to prawdziwa kopalnie wiedzy na temat Egiptu. Zarówno tej elementarnej, dotyczącej codziennego życia i zwyczajów panujących w delcie Nilu, jak i szczegółowej wiedzy związanej z konkretnymi rzemiosłami czy polityką zagraniczną i wewnętrzną ówczesnych mocarstw Bliskiego Wschodu. W bardzo przystępny sposób przedstawione są tajniki pracy kamieniarzy i rybaka, łatwo dowiedzieć się jakie obrządki przeprowadzali kapłani i co trzeba było zrobić by zostać pisarzem królewskim. Informacji takich jest naprawdę dużo i są dostatecznie wyczerpujące by każdemu, laikowi czy miłośnikowi historii, dostarczyć nowych ciekawych faktów.
PodsumowujÄ…c
Ramzesa pozwolÄ™ sobie zauważyć, że sÅ‚owo „bestseller” strasznie siÄ™ nam ostatnimi czasy wzięło i zdewaluowaÅ‚o. Promowane nim pozycje coraz częściej z trudem zasÅ‚ugujÄ… na miano dobrej książki. DziwiÄ… mnie liczne dobre opinie jakie tytuÅ‚ ten otrzymuje na różnych zagranicznych forach. Zanim zdecydujesz siÄ™ siÄ™gnąć po tÄ™ książkÄ™, pamiÄ™taj, że dużo lepszym wyborem bÄ™dzie nasz rodzimy
Faraon Bolesława Prusa, choćby nawet czytany po raz trzeci.
|
| Autor: Blackwolf111
|
|
|
|
|