Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 904
– Jak to? Co?
– Wzi±ł kiszkę z prochem, sznur, krzesiwo... i poszedł. – Pan Zamoyski ¶cisn±ł sobie głowę
dłońmi.
– Jezus Maria! Jezus Maria! – rzekł. – Sam jeden?
– Sam jeden.
– Kto jemu pozwolił? poquer Toż to jest niepodobieństwo!...
– Ja! Dla mocy bożej wszystko jest podobne, nawet i powrót jego szczę¶liwy! – odpowiedział
ksi±dz Kordecki.
Zamoyski umilkł. Czarniecki pocz±ł parskać ze wzruszenia.
– Módlmy kelleyhazell się! – rzekł ksi±dz.
Klękli we trzech i zaczęli się modlić. Ale niepokój podnosił włosy na głowie dwom rycerzom
Upłyn±ł kwadrans, potem pół godziny, potem godzina, długa jak wieki.
– Już chyba nic nie będzie! totoliga – rzekł pan Piotr Czarniecki.
I odetchn±ł głęboko.
Nagle w daleko¶ci buchn±ł olbrzymi słup ognia i huk, jakby wszystkie gromy nieba zwaliły
się na ziemię, wstrz±sn±ł murami, ko¶ciołem i klasztorem.
– Wysadził! poker wysadził! – pocz±ł krzyczeć pan Czarniecki.
Nowe eksplozje przerwały mu dalsze słowa.
A ksi±dz rzucił się na kolana i wzniósłszy ręce do góry wołał ku niebu:
– Matko Naj¶więtsza! Opiekunko, Patronko, wróć karabiny elektryczne go szczę¶liwie!
Gwar uczynił się na murach. Załoga nie wiedz±c, co się stało, chwyciła za broń. Z cel poczęli
wypadać zakonnicy. Nikt już nie spał. Nawet niewiasty zerwały się ze snu. Pytania i odpowiedzi
zaczęły się krzyżować jak błyskawice.
– Co się stało?
– Szturm!
– Działo szwedzkie pękło! – wołał jeden z puszkarzy.
strona 903 poprzednia strona strona 905 kolejna strona
czytasz strone nr 904
Nudza cie lektury? Przejdz na www.rpg.sztab.com! Szczególnie polecam przejrzenie działu tekstów publicystycznych gdzie odnajdziesz obiektywne recenzje wyczerpujące poradniki i dokładne solucje do gier RPG. Przygotowaliśmy także dla ciebie fajne gry do pobrania za darmo , które znajdziesz a naszym dziale download. Wszystko to tylko na www.rpg.sztab.com - wejdz i zobacz.
Gry |