Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 794
Krzyki, a nawet s³owa dochodzi³y doskonale do uszu oblê¿onych.
Poniewa¿ armaty klasztorne nie odezwa³y siê dotychczas, wiêc rajtarowie zeskakiwali z koni i
zbli¿ali siê do samego podnó¿a góry, potrz±saj±c partypoker mieczami i muszkietami.
Co chwila podpad³ jaki têgi ch³op przybrany w ¿ó³ty kolet rajtarski i z³o¿ywszy rêce ko³o ust,
l¿y³ i grozi³ oblê¿onym, którzy s³uchali tego cierpliwie, stoj±c przy dzia³ach i przy zaklęcia zapalonych
lontach.
Pan Kmicic sta³ obok pana Czarnieckiego w³a¶nie wprost ko¶ció³ka i widzia³ wszystko doskonale.
Na jagody wyst±pi³y mu silne rumieñce, oczy sta³y siê do dwóch ¶wiec podobne, a w
kulki rêku dzier¿y³ ³uk wyborny, który w spadku po ojcu dosta³, a ten go pod Chocimiem na jednym
s³awnym adze zdoby³. S³ucha³ tedy pogró¿ek i wymys³ów, a wreszcie, gdy olbrzymi rajtar przypad³
pod ska³ê i pocz±³ typy bukmacherskie wrzeszczeæ, zwróci³ siê pan Andrzej do Czarnieckiego:
– Na Boga! przeciw Naj¶wiêtszej Pannie blu¼ni... Ja niemieck± mowê rozumiem... blu¼ni
strasznie!... Nie wytrzymam!
I zni¿y³ ³uk, lecz pan Czarniecki pistolety uderzy³ po nim rêk±.
– Bóg go za blu¼nierstwa skarze – rzek³ – a ksi±dz Kordecki nie pozwoli³ pierwszym nam
strzelaæ, chybaby oni zaczêli.
Ledwie domówi³, gdy rajtar podniós³ kolbê muszkietu do twarzy, strza³ hukn±³, a kula nie dobieg³szy
murów przepad³a gdzie¶ miêdzy szczelinami ska³y.
– Teraz wolno? – krzykn±³ Kmicic.
strona 793 poprzednia strona strona 795 kolejna strona
czytasz strone nr 794
Nudza cie lektury? Przejdz na www.rpg.sztab.com! Szczególnie polecam przejrzenie dzia³u tekstów publicystycznych gdzie odnajdziesz obiektywne recenzje wyczerpuj¹ce poradniki i dok³adne solucje do gier RPG. Przygotowaliœmy tak¿e dla ciebie fajne gry do pobrania za darmo , które znajdziesz a naszym dziale download. Wszystko to tylko na www.rpg.sztab.com - wejdz i zobacz.
Gry |