Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 15
– A słowo stało się ciałem! – wykrzyknęła panna Kulwiecówna.
Prz±dki zerwały się na równe nogi; k±dziele i wrzeciona pospadały na ziemię.
Panna Aleksandra wstała także; serce jej biło jak młotem, na twarz występowały rumieńce, jednoręki bandyta a po
nich blado¶ć; ale odwróciła się umy¶lnie od komina, żeby wzruszenia nie okazać.
Wtem we drzwiach pojawiła się wyniosła jaka¶ postać w sztubie i czapce futrzanej na głowie.
Młody mężczyzna post±pił na ¶rodek izby i poznawszy, kody że znajduje się w czeladnej, spytał
dĽwięcznym głosem, nie zdejmuj±c czapki:
– Hej! a gdzie to wasza panna?
– Jestem – odpowiedziała do¶ć pewnym głosem Billewiczówna.
Usłyszawszy to przybyły zdj±ł czapkę, rzucił j± na ziemię totoliga i skłoniwszy się rzekł:
– Jam jest Andrzej Kmicic.
Oczy panny Aleksandry spoczęły błyskawic± na twarzy Kmicica, a potem znów wbiły się w
ziemię; przez ten czas jednak zdołała panienka dojrzeć płow± jak żyto, mocno podgolon± czuprynę,
titan poker smagł± cerę, siwe oczy bystro przed się patrz±ce, ciemny w±s i twarz młod±, orlikowat±, a wesoł± i
junack±.
On za¶ w bok uj±ł lew± rękę, praw± do w±sa podniósł i tak mówił:
– Jeszczem w Lubiczu nie był, jeno tu ptakiem ¶pieszyłem dupeczki do nóg panny łowczanki się pokłonić.
Prosto z obozu mnie tu wiatr przywiał, daj Boże, szczę¶liwy.
– Waćpan wiedziałe¶ o ¶mierci dziadziusia podkomorzego? – spytała panna.
– Nie wiedziałem, alem go łzami rzewnymi opłakał, dobrodzieja mojego, gdym się o jego zgonie
od owych szaraczków dowiedział, którzy z tych stron do mnie przybyli.
strona 14 poprzednia strona strona 16 kolejna strona
czytasz strone nr 15
Nudza cie lektury? Przejdz na www.rpg.sztab.com! Szczególnie polecam przejrzenie działu tekstów publicystycznych gdzie odnajdziesz obiektywne recenzje wyczerpujące poradniki i dokładne solucje do gier RPG. Przygotowaliśmy także dla ciebie fajne gry do pobrania za darmo , które znajdziesz a naszym dziale download. Wszystko to tylko na www.rpg.sztab.com - wejdz i zobacz.
Gry |