Gry - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 1156
Mało gdzie teraz człeka kawałkiem chleba poczęstuj±, bo każdy
się boi, to i nogi w końcu ledwie z głodu wlokłem.
– Na miły Bóg! przecie¶ to wszystko miał przy sobie!
– Nie ¶miałem bez permisji – rzekł krótko kody wachmistrz.
– Trzymaj! – rzekł Kmicic podaj±c mu drug± gar¶ć.
Po czym krzykn±ł na pacholików:
– Nuże, szelmy! je¶ć mu dać, nim pacierz minie, bo łby pourywam!
Pacholikowie skoczyli jeden przez drugiego i zaklęcia wkrótce stanęła przed Sorok± ogromna misa
wędzonej kiełbasy i flaszka z wódk±.
Żołnierz wpił poż±dliwe oczy w posiłek, wargi i w±sy mu drgały, lecz si±¶ć przy pułkowniku
nie ¶miał.
– Siadaj, jedz! – zakomenderował free bet Kmicic.
Ledwie skończył, już sucha kiełbasa poczęła chrzę¶cić w potężnych szczękach Soroki. Dwaj
pacholikowie patrzyli na niego, wytrzeszczaj±c oczy.
– Ruszajcie precz! – zawołał Kmicic.
Chłopcy kopnęli mistrzów się co duchu za drzwi; rycerz za¶ chodził spiesznymi krokami po komnacie i
milczał, nie chc±c przeszkadzać wiernemu słudze. Ten za¶, ilekroć nalał sobie kieliszek gorzałki,
tylekroć spogl±dał z ukosa na pułkownika, mecze w obawie, czy zmarszczenia brwi nie dostrzeże, po
czym wychylał napitek zwracaj±c się ku ¶cianie.
Kmicic chodził, chodził, wreszcie pocz±ł sam z sob± rozmawiać.
– Nie może być inaczej! – mruczał – trzeba tam tego posłać... Każę powiedzieć jej... Na nic!
Nie uwierzy!... Listu czytać nie zechce, bo mnie za zdrajcę i psa ma.
strona 1155 poprzednia strona strona 1157 kolejna strona
czytasz strone nr 1156
Nudza cie lektury? Przejdz na www.rpg.sztab.com! Szczególnie polecam przejrzenie działu tekstów publicystycznych gdzie odnajdziesz obiektywne recenzje wyczerpujące poradniki i dokładne solucje do gier RPG. Przygotowaliśmy także dla ciebie fajne gry do pobrania za darmo , które znajdziesz a naszym dziale download. Wszystko to tylko na www.rpg.sztab.com - wejdz i zobacz.
Gry |