Wyszukiwarka
Logowanie
   PamiÄ™taj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Nadeszło Nowe
Puszcza jest nieprzenikniona i tajemnicza. Nikt nie wie, jakie sekrety kryje. Kto je poznał, zapewne już nie zdążył wyjawić. Dzikie zwierzęta, rysie, niedźwiedzie, spróchniałe, powalone na ziemię pnie starych drzew, kryjące wszelkie nieznane stworzenia. Za każdym drzewem lub krzakiem może kryć się mamuna, która przed śmiercią nieszczęśliwą starą panną była. Skłonna białogłowie podmienić dziecko, pozostawiając odmieńca lub na mężczyznę zesłać przekleństwo niepłodności. W każdej chwili twarz mógł wystawić z zarośli leszy, gajowy i swym gwizdem, śpiewaniem pomieszać leśne ścieżki. Wszak to pan lasu, leśnik. Wtórowały mu złośliwe błędnice, które choć niewidzialne i niemożliwe do wykrycia omamiały podróżnika, sprawiając, że zbaczał z prostej drogi.

W najciemniejszych zaś moczarach, skryte za dnia, owite ciemnością wchodziły strzygi. Podążały ku domostwom pod postacią sowy. Nieszczęśnik, który je spotkał, ginął nieświadomy podczas snu lub umierał ze strachu. Strzygi wypijały powoli krew, aż do ostatniej kropli, wyjadały wnętrzności. Szczątki ludzkie lub zwierzęce były jedynym śladem ich bytowania. Mówiono, że mają dwa serca i podwójny szereg ostrych szpikulcowatych zębów, ale nikt tego nie widział. Białki tak bajały, wtórowały im podrostki. Wędrówka samotnie po puszczy tak czy owak do najrozsądniejszych pomysłów nie należała i nikt rozsądny, nie mając ważnego powodu, na tak pochopny krok się nie decydował.

Początkowo dumny krok, z każdym kolejnym mijanym drzewem czy krzakiem stawał się bardziej niepewny. Nielub bał się wizji wczorajszego snu. Śniło mu się, że z piekielnej jamy z wnętrza ziemi wyskoczył czort i zabrał jego dziecko w otchłanie czeluści. Wiedział, że musi się śpieszyć. Miał tylko nadzieję, że Baba nie rozgniewa się niespodziewaną wizytą. Nie wiedział, że stara kobieta oczekuje na jego przybycie.

Trzynastu jeźdźców zatrzymało się w dolinie, rozbijając obóz. Była chłodna noc, więc rozpalili ognisko. Nie martwili się na razie, że ogień przyciągnie barbarzyńców. Byli za daleko. Strawa z dzikiej zwierzyny nie smakowała najlepiej, ale wobec coraz częstszych nawoływań zrozpaczonego żołądka musieli się zadowolić darem, który zesłał im Pan. Przed posiłkiem zmówili modlitwę. Przez długi czas siedzieli w milczeniu. Nie w smak im było opuszczenie klasztoru. Ciszę przerwał Hieronim.

– Bracia, jutro opuÅ›cimy chrzeÅ›cijaÅ„skÄ… ziemiÄ™ i udamy siÄ™ do pogaÅ„skiego kraju. BÄ™dziemy przedzierać siÄ™ przez puszczÄ™, która kryje wiele niebezpieczeÅ„stw. Nie trwóżcie siÄ™, bowiem mam ze sobÄ… relikt, przed potÄ™gÄ… którego ZÅ‚y musi ustÄ…pić.

Z wielkim szacunkiem wyciągnął mały, skamieniały przedmiot.

– To drewno z krzyża, na którym ukrzyżowany zostaÅ‚ nasz Pan. Wielka jest jego chwaÅ‚a.

– Amen – zawtórowali rycerze zakonni.

– Z takim artefaktem nie mamy siÄ™ czego obawiać – stwierdziÅ‚ Tomasz, siedzÄ…cy naprzeciw Hieronima.

– Diabolo – wypÄ™dzimy go z powrotem do piekÅ‚a – mruknÄ…Å‚ rycerz, pochodzÄ…cy z Italii.

Po skończonym posiłku położyli się spać na gołej ziemi. Co godzinę wartę pełnił kolejny rycerz, ale mimo hardych min i mocnych słów nie mieli pewności czy to wystarczy.

– Czy to na pewno tu? Jaki los czeka mnie w tej chacie – dumaÅ‚ mężczyzna.

Nie wiedziaÅ‚, że jest obserwowany. Kilka par oczu obserwowaÅ‚o go z oddali. Stwory bagienne nie atakowaÅ‚y jednak. OczekiwaÅ‚y. Na to, co postanowi Baba. Móc obedrzeć Å›miaÅ‚ka ze skóry, zjeść, a może utopić w pobliskim bagnie – to by byÅ‚a zabawa. Wszystko zależy od Baby.

Chwalibóg przeÅ‚knÄ…Å‚ Å›linÄ™ i zapukaÅ‚ do drzwi starej, spróchniaÅ‚ej chaty…

NadeszÅ‚o Nowe – opowiadanie

<< poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | następna >>


Przedyskutuj artykuł na forum

Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow