Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem... Złoża znajdują się na Księżycu.
Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu. Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?
Izotop helu wystÄ™pujÄ…cy bardzo wysokim – z ziemskiej perspektywy – stężeniu w księżycowym regolicie już niejednokrotnie miaÅ‚ okazjÄ™ być „bohaterem” fantastyki naukowej, konsekwentnie – jakkolwiek to zabrzmi – jawiÄ…c siÄ™ jako źródÅ‚o energii przyszÅ‚oÅ›ci, po wyczerpaniu paliw kopalnych, naturalnie przy zaÅ‚ożeniu, iż ludzkość wczeÅ›niej nie wróci do epoki gospodarki żarowo-wypaleniskowej i masowego użytkowania włóczni. Czy książka
Jarosława Grzędowicza wyróżnia się z tego specyficznego grona?
Już na wstÄ™pie mogÄ™ stwierdzić, że tak, albowiem tak naprawdÄ™ autora specyfika helu w ogóle nie zajmuje, ale przez dÅ‚ugi czas również uwagÄ™ swego głównego bohatera koncentruje raczej na poziomie Ziemi niźli kieruje ku naszemu naturalnemu satelicie. Konstrukcja omawianej książki przez dÅ‚uższy czas przypomina zbiór opowiadaÅ„ niźli peÅ‚noprawnÄ… powieść, poszczególne historie zaÅ› do czasu pozostajÄ… ze sobÄ… w bardzo luźnym zwiÄ…zku… i tak jest wÅ‚aÅ›ciwie niemal do koÅ„ca.
Snute historie stanowią raczej pretekst dla refleksji autora nad perspektywami najbliższych dziesięcioleci, w istocie jednak koncentrując się na znanej nam współczesności, stanowiąc swego rodzaju kontrmanifest, niestety niespecjalnie odkrywczy i korespondujący z licznymi teoriami spiskowymi.
CaÅ‚ość można by byÅ‚o uznać za dość przyciężkawe „ideologizowanie” w stylu
Ayn Rand czy rodzimego
Marcina Wolskiego, gdyby nie iÅ›cie clarke’owsko-asimovskie przewrotne zakoÅ„czenie, stanowiÄ…ce swego rodzaju literackie „wywrócenie stoÅ‚u”. PoniekÄ…d pozostawia ono czytelnika z wahaniem co do intencji autora, co samo w sobie postrzegam raczej w kategoriach zalety.
„Hel 3” nie jest do koÅ„ca tym, czego oczekiwaÅ‚aby wiÄ™kszość czytelników siÄ™gajÄ…ca po tÄ™ książkÄ™, jawiÄ…c siÄ™ jako raczej typowy przedstawiciel cyberpunkowego nurtu z nie aż tak standardowym zwieÅ„czeniem. Może dla caÅ‚oÅ›ci byÅ‚oby lepiej, gdyby od samego poczÄ…tku przyjęła ona formÄ™ antologii, jej zakoÅ„czenie jednak ratuje caÅ‚ość.
|
| Autor: Klemens
|
|
|
|
|