„Rydwan Bogów” jest debiutem literackim Aleksandra Kowarza. Akcja książki zaczyna siÄ™ bardzo niewinnie: grupka nastolatków z Kazimierza Dolnego znajduje na maÅ‚ej wysepce (SkaÅ‚ce) tajemniczy klejnot – szczerozÅ‚otego skarabeusza, który liczy sobie tysiÄ…ce lat i z pewnoÅ›ciÄ… nie jest dzieÅ‚em żadnego starosÅ‚owiaÅ„skiego rzemieÅ›lnika. IntrygujÄ…cego znaleziska nie udaje siÄ™ jednak zbyt dÅ‚ugo utrzymać w tajemnicy, a owa zapomniana wysepka staje siÄ™ obszarem prac archeologicznych oraz miejscem spotkania grupki ludzi, którzy od tej chwili bÄ™dÄ… wspólnie przemierzać drogÄ™ ku swojemu przeznaczeniu.
Antoni Orańczak to zapalony egiptolog, który marzy o doniosłym odkryciu. Nic więc dziwnego, że tak bardzo chce poznać odpowiedź na pytanie skąd w tej części świata wziął się tak unikatowy przedmiot. Wraz z asystentką, Anną, bada opuszczoną, zrujnowaną kaplicę zbudowaną rzekomo w miejscu dawnego, pogańskiego kultu, w której mrocznych czeluściach chce odnaleźć jakieś wskazówki.
Andrzej Stawicki stara siÄ™ uspokoić skoÅ‚atane nerwy i zapomnieć o ciężkich przeżyciach w Iraku, gdzie jako korespondent wojenny byÅ‚ Å›wiadkiem Å›mierci, okrucieÅ„stwa i cierpienia. W tym celu udaje siÄ™ do Kazimierza Dolnego, zacisznego miasteczka, w którym poznaje bardzo skrytÄ… i tajemniczÄ… kobietÄ™ – IzÄ™. Jej rola do ostatnich kart tej powieÅ›ci pozostaje niewiadomÄ…. Sama Iza ma jedynie mgliste przeczucia, jakie znaczenie może mieć jej spotkanie z Andrzejem. Podczas jednej z przechadzek po Kazimierzu para wpada na profesora OraÅ„czaka, który jak siÄ™ okazuje jest dawnym znajomym Andrzeja. PrzyjmujÄ…c zaproszenie na SkaÅ‚kÄ™ w celu obserwacji prac archeologicznych, Andrzej i Iza wikÅ‚ajÄ… siÄ™ w najdziwniejszÄ… przygodÄ™ ich życia.
Tomasz Wysocki, który odgrywa niebagatelną rolę, to najbardziej tajemnicza postać. Mimo, iż jest franciszkaninem (przynajmniej tak twierdzi), nie przypomina typowego mnicha. Nie tylko jego ciemny ubiór i czarne okulary budzą niepokój, ale też nietypowe jak dla jakiegokolwiek duchownego poglądy w sprawach religii, filozofii oraz niecodzienne zdolności magiczne. Te ostatnie stara się jednak zachować w tajemnicy jak najdłużej.
Prace wykopaliskowe nie przebiegają tak jak życzyliby sobie tego naukowcy. W wyniku dziwnych wydarzeń grupa bohaterów przenosi się do całkowicie obcego świata zwanego Dominium, w którym już na samym początku czekają na nich tarapaty. W obcych stronach przepełnionych nie zawsze przyjazną magią bohaterowie zmuszeni są walczyć o życie.
Można byÅ‚oby pomyÅ›leć, że niecodzienna przygoda, która im siÄ™ przytrafiÅ‚a, byÅ‚a tylko czystym przypadkiem. W koÅ„cu do znalezienia skarabeusza doszÅ‚o przez przypadek. Andrzej również przez czysty przypadek trafiÅ‚ do Kazimierza oraz przez jeszcze wiÄ™kszy przypadek poznaÅ‚ IzÄ™. Autor natomiast ma zupeÅ‚nie inne zdanie, zgodnie z którym wszystko jest kwestiÄ… przeznaczenia. Jakie jest wiÄ™c przeznaczenie bohaterów i z czym jest ono zwiÄ…zane? Odpowiedź widnieje na okÅ‚adce książki. Jest to Rydwan Bogów, zwany też Okiem Horusa lub Okiem Seta. Ten starożytny artefakt kryje w sobie pokÅ‚ady niewyobrażalnej, boskiej mocy. Legendy mówiÄ…, że stworzyli go dwaj bogowie – Horus i jego zÅ‚y brat Set. Jednak w wyniku ich kłótni artefakt trafiÅ‚ w rÄ™ce ludzi, którzy tylko domyÅ›lali siÄ™ jego prawdziwej mocy i nieudolnie starali siÄ™ wykorzystać jÄ… do osiÄ…gniÄ™cia swoich celów. Niestety ten, który choć raz użyÅ‚ Rydwanu, na zawsze naznaczony zostaÅ‚ jego mocÄ…. MocÄ… destrukcyjnÄ…, która wzmagaÅ‚a jedynie żądzÄ™ posiadania go. Tylko wybraÅ„cy potrafili przeciwstawić siÄ™ tej sile. Wiem, co teraz sobie myÅ›licie! Kolejna kopia
„WÅ‚adcy pierÅ›cieni”, w której pierÅ›cieÅ„ zastÄ…piono jakimÅ› Rydwanem! Jest to jednak osÄ…d daleko niesprawiedliwy, ale o tym przekonacie siÄ™ sami, jeÅ›li siÄ™gniecie po tÄ™ książkÄ™.
Równolegle z losami naszych bohaterów toczy się historia kapłana Sefiana, który otrzymuje misję przewiezienia Rydwanu ze świątyni w Behdet, gdzie spokojnie spoczywał przez wiele lat, do Inebu-Hedż, by dostarczyć go faraonowi. Musi się to odbyć w jak największej tajemnicy, by artefakt nie wpadł w ręce wyznawców Seta.
Książka budzi we mnie mieszane uczucia. Brawa dla autora należą siÄ™ z pewnoÅ›ciÄ… za jej strukturÄ™: przeplatajÄ…ce siÄ™ wÄ…tki Sefiana przenoszÄ…ce nas 5000 lat wstecz oraz współczesnych nam Andrzeja, Izy i pozostaÅ‚ych czÅ‚onków „drużyny” zmuszajÄ… do refleksji, czy aby na pewno czas biegnie liniowo? A może wszystkie wydarzenia z przeszÅ‚oÅ›ci, teraźniejszoÅ›ci i przyszÅ‚oÅ›ci majÄ… miejsce w tym samym momencie? Åšwiadczyć o tym mogÅ‚aby tajemnicza więź miÄ™dzy Sefianem a Andrzejem, kanaÅ‚ łączÄ…cy ich podÅ›wiadomoÅ›ci, gdyż jednoczeÅ›nie Å›niÄ… ten sam sen. Ma to też innÄ… zaletÄ™, zdecydowanie mniej filozoficznÄ…. Czytelnicy na samym poczÄ…tku nie wiedzÄ… zbyt wiele o artefakcie. OdkrywajÄ… jego tajemnicÄ™ powoli i stopniowo, czekajÄ…c z niecierpliwoÅ›ciÄ… na kolejny rozdziaÅ‚ opisujÄ…cy wÄ™drówkÄ™ Sefiana w nadziei, że odkryje on kolejny kawaÅ‚eczek prawdy.
CaÅ‚ej historii brakuje jednak klimatu. Czasami zdarzajÄ… siÄ™ jego przebÅ‚yski, ale zazwyczaj narracja ogranicza siÄ™ do opisu aktualnych wydarzeÅ„ i krótkiego poinformowania czytelnika gdzie znajdujÄ… siÄ™ w danym momencie bohaterowie. Ci, którzy nie przepadajÄ… za dÅ‚ugimi opisami, z pewnoÅ›ciÄ… siÄ™ ucieszÄ…. W moim odczuciu jednak w taki minimalizm popadać nie należy. OczywiÅ›cie autor stara siÄ™ stworzyć czasami jakiÅ› nastrój, ale użycie kilka razy sÅ‚owa „mistyczny” bynajmniej nie gwarantuje sukcesu. W pewnym momencie, kiedy „drużyna” przemierza olbrzymi las, jedna z postaci mówi, że czuje siÄ™ jakby byÅ‚a w Fangornie (
„WÅ‚adca pierÅ›cieni”) – tylko tyle ma do powiedzenia autor na temat mrocznej, zÅ‚owrogiej puszczy skrywajÄ…cej wiele tajemnic, w której magia zaklÄ™ta jest w każdym drzewie... Równie sÅ‚abo poznajemy pozostaÅ‚e obszary Dominium, brakuje opisów roÅ›lin i zwierzÄ…t. Za to kilka razy pojawia siÄ™ informacja, że sÄ… one caÅ‚kowicie inne niż w naszym Å›wiecie. SÄ…dzÄ™, że każdy z nas, gdyby znalazÅ‚ siÄ™ w innym wymiarze, na samym poczÄ…tku zaczÄ…Å‚by siÄ™ rozglÄ…dać, dostrzegać różnice i dziwić siÄ™. Bohaterowie natomiast, pomijajÄ…c krótkÄ… refleksjÄ™ nt. kamiennego lasu, w którym znaleźli siÄ™ tuż po przekroczeniu bramy Å›wiatów, niemal od razu w akompaniamencie docinków i sprzeczek miÄ™dzy sobÄ… przystÄ™pujÄ… do realizacji swojego celu (czyt. znalezienie Rydwanu Bogów) zupeÅ‚nie „nie widzÄ…c” od tej pory otaczajÄ…cego ich Å›wiata. Stoi to w sprzecznoÅ›ci z dyskusjami miÄ™dzy nimi, z których można wywnioskować, że jednak dziwi ich to co siÄ™ wydarzyÅ‚o.
Książka jest też mocno przegadana. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że większość dialogów jest zbędna. Są to głównie sprzeczki, polemiki między bohaterami oraz czułości Andrzeja i Izy nijak mające się do powagi sytuacji (np. jakieś niepoważne dąsy Izy posądzającej Andrzeja o zaniedbywanie w momencie, gdy siedzą w lochu i grozi im śmierć!). Z kolei rozmowy bardzo istotne powtarzane są w kółko. Wystarczyłaby jedna rozmowa o przeznaczeniu, a każdy bystrzejszy czytelnik zrozumiałby przekaz. Niestety autor wyszedł z założenia, że trzeba powtórzyć to czytelnikowi kilkanaście razy. Z pewnością nie jest to książka dla miłośników analizowania i interpretowania jakichś niedomówień.
W takim razie dla kogo jest ta książka? Dla osób poszukujących dynamicznej, łatwej w przekazie opowieści zwalniającej od trudu doszukiwania się ukrytego sensu. Z wyjątkiem jednego jedynego zdania na samym końcu. Ale jedna niejasność to za mało.
Dzieje się bardzo dużo, co nie pozwala na nudę. Jednak w miarę rozwoju sytuacji, fabuła staje się coraz bardziej groteskowa, a sama końcówka jest mocno naciągana i niestety rozczarowuje.
Pomimo wyliczenia tych wszystkich wad, książkę oceniam jako przyzwoitą. Bardzo podobał mi się wątek Sefiana i jego syna Achona. Był on dużo bardziej klimatyczny, co utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że autor potrafi ów klimat zbudować, ale zrezygnował z niego na rzecz zabójczego tempa akcji. W przeciwnym razie jego powieść musiałaby składać się z trzech tomów. Jeśli pominiemy więc wszystkie te błędy związane raczej z formą, otrzymamy całkiem solidną pozycję, po którą powinien sięgnąć każdy miłośnik książek przygodowych.
Widoczny jest także ogromny wkÅ‚ad autora w próbÄ™ przemycenia do książki jak najwiÄ™kszej iloÅ›ci faktów historyczno-archeologicznych – Å›wietny pomysÅ‚! Historia przedstawiona jest tu w taki sposób, że na pewno niejeden czytelnik postanowi poczytać coÅ› wiÄ™cej o Egipcie i mitologii staroegipskiej.
Plusy:
szczypta historii
garść archeologii
liczne zwroty akcji
przyspieszony kurs religijno-filozoficzny dla poczÄ…tkujÄ…cych
Minusy:
za dużo „gadania” o niczym
brak klimatu
przesadzona końcówka
Książka otrzymuje 6 w dziesięciostopniowej skali wg Elleth.
|
| Autor: Elleth
|
|
|
|
|